Bieg Świętego Huberta w Czarnocinie 03_11_2012

Już po raz drugi nad Czarnocińskim zalewem został zorganizowany Bieg Świętego Huberta. Stowarzyszenie Ułanów im. OWWP mjr. Hubala, przy dużym wsparciu władz gminy Czarnocin, oraz sponsorów prywatnych zaprosiło na ten dzień wielu miłośników jazdy konnej oraz zaprzęgów konnych. Na owe zaproszenie odpowiedziało grono zaprzyjaźnionych stajni i tak 3 listopada 2012 r. z placu boiska we wsi Rzepki o godzinie 12:00 wyruszył długi orszak konnych oraz wozów świętując Hubertusa.

Na czele korowodu jechali Ułani ubrani w wyjściowe mundury, za nimi podążali jeźdźcy w siodłach, a na końcu rozśpiewani biesiadnicy na wozach.

Podążając szlakiem konnym, który powstał dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania „BUD-UJ RAZEM” podczas realizacji projektu współpracy „LAS” ze środków Programu Rozwoju Obszaru Wiejskich, o godzinie 13 świętujący stawili się nad Zalewem. Program imprezy, oraz przygotowane konkursy nie pozwoliły nudzić się żadnemu uczestnikowi imprezy, a i publiczność miała wiele wrażeń.

Święto rozpoczął pokaz ujeżdżenia wykonany przez amazonki ze stajni „Wiki” z Łodzi. Następnie wszystkich uczestników zaproszono do gonitwy, podczas której w rolę lisa wcieliła się Panna Magdalena Krajewska, zeszłoroczna zwyciężczyni gonitwy. W tym roku swoim sprytem i zwinnością popisał się Bartek Świda ze stajni „Konie na nieboskłonie” i to on został tegorocznym lisem. Następnie publiczność mogła podziwiać autorski konkurs ułana Zdzisława, w którym to dokonaliśmy konfrontacji jeźdźcy w siodle, zaprzęgu z maratonówką oraz auta terenowego. Każdy z uczestników konkursu miał do przejechania tor przeszkód, składający się z bel słomy. Mimo iż większa część publiczności była przekonana że to samochód będzie bezkonkurencyjny, wyniki były zaskakujące. Jako pierwsza na metę dojechała amazonka Panna Magdalena Krajewska pokonując konkurencję z powalającą różnicą. Na ostatnim zakręcie rozgrywały się losy zaprzęgu prowadzonego przez Michała Święcickiego, oraz dużego pick-up’a Toyoty Hilux, którą kierował Krzysztof Ceranka. Niestety gabaryty samochodu terenowego w tym konkursie grały na niekorzyść i tym sposobem zaprzęg konnych dojechał na metę jako drugi, Toyota zaś jako trzecia. Publiczność z niedowierzaniem podziwiała umiejętności prowadzenia koni, które doprowadziły do zwycięstwa nad samochodem.

Kolejną wyczekiwaną przez publiczność atrakcją był wyścig na 1 km. W Tej konkurencji najszybszym koniem okazał się koń Bartka Świdy, który już wcześniej pokazał swe umiejętność podczas łapania lisa, na drugim miejscu dojechała Panna Beata Macherzyńska, a tuż za nią Ułan Piotr Frydrych.

Wszystkie konie uczestniczące w Czarnocińskim Hubertusie zostały udekorowane „flo” zaś miejsca na podium zostały odznaczone pucharami ufundowanymi przez honorowego patrona imprezy, wójta gminy Czarnocin Pana Leona Fortaka.

Po oficjalnych dekoracjach na scenie zagościł zespół „Ludowa Biesiada z Czarnocina” wykonując repertuar tematyczny do imprezy. To jednak była tylko rozgrzewka przed wielką biesiadą, gdyż później wszystkich uczestników Hubertusa do tańca zaprosił Dj Mario. Dalszego przebiegu biesiady niewielu pamięta…

 

Autor:

Marcin Strumiłło

 

kilka amatorskich filmików autorstwa:

Marii Gapys i Jurka Łumińskiego

 

Zaprzęg vs Toyota

 

 

 

Gonitwa za lisem

 

 

Dla Mareczka Kareta złota (w trochę innym wykonaniu)