Wigilia już za nami. Jak przystało na wigilijny wieczór, za oknami sypał śnieg, w kominku strzelał ogień a ułani ze Stowarzyszenia, Szwadronu Radomskiego i Sekcji Kawaleryjskiej z Radomska spotkali się na wspólnej wigilijnej wieczerzy.

Ksiądz proboszcz Jerzy Cedrowski odczytał fragment Pisma, polskie kolędy umiliły nam moment łamania się opłatkiem. Były życzenia spokojnych i rodzinnych świąt, wytrwałości i funduszy do kompletowania rzędu końskiego, dla pań, szczególnie żon ułanów, życzono cierpliwości w znoszeniu nieobecności wybranka.

Tegoroczna Wigilia zorganizowana przez SU im. OWWP mjr. Hubala zgromadziła niespełna 70 osób. Prócz łamania się opłatkiem, było wspólno śpiewanie kolęd i coś z humorem. Zadbaliśmy o wiele innych atrakcji. Niezmiennie ułan Jarosław Kluzek wyrecytował wiersze swojego autorstwa. Satyry nie tylko rozśmieszyły gości ale czasem „przypięły łatkę” członkom stowarzyszenia.

Tego dnia uczciliśmy oficjalne wstąpienie w dorosłość naszego kolegi Adriana Natory ze Szwadronu Radomskiego. Był tort, sto lat i 18 uderzeń płazem szabli w odcinek pomiędzy plecami a kolanami. Ach!
Całość przyprawił nam nasz niezastąpiony pułkownik Marian Zach. Jego toasty zachwyciły wszystkich. Naszą nową dewizą już chyba pozostaną słowa: Niech żyje tradycja, póki my żyjemy.