Dni Lasów pod Anielinem

Witam zacnych tu leśników,

Gości oraz uczestników.

Jak przed wojną , równie swojsko,

Na swych koniach jedzie wojsko.

Wnet impreza barw nabiera ,

Pokaz jazdy dech zabiera.

Ułan swym szacunkiem darzy,

Tych leśników i drzewiarzy.

Co w czasie zniewolenia,

Udzielali nam schronienia.

Major Hubal dla idei,

Zginął tu w owej kniei.

Leśnik zawsze był oddany,

Partyzantom leczył rany.

Wszystko to zaś dla Ojczyzny,

I sam również nosił blizny.

A nierzadko również ginął,

Dobrze, że czas już ten minął.

Dziś ułani pamiętają,

I imprezę uświetniają.

Znajdą zawsze chwilę czasu,

By zagościć na Dniach Lasu.

Za leśników toast wznoszę,

A w imieniu konnych proszę.

Pod uwagę by fakt wzięli,

I nam lasu nie zamknęli.

Nie ma przecież większej frajdy,

Jak po lasach konne rajdy.