W moim tekście  chciałbym przedstawić losy najważniejszych ludzi związanych z OWWP majora „Hubala”. Pomysł napisania biogramów przyszedł 11 listopada 2012 roku podczas obchodów Narodowego Święta Niepodległości. Wtedy patrząc na Szaniec w Anielinie i szarżę kawalerii naszego stowarzyszenie uświadomiłem sobie, że należało by uczcić pamięć nie tylko majora ale i jego ludzi. Byli to ludzie wielkiej wiary i miłości dla Ojczyzny, którą ukazywali w walce z wrogiem na wszystkich liniach frontu najokrutniejszej w dziejach wojny. Skupiając się na biografiach chciałbym przedstawić ich życie przed wojną, we wrześniu 1939 roku, a w końcu od rozwiązania oddziału do końca wojny i ich śmierci.

 

 

KSIĄDZ LUDWIK MUCHA

Przyszły ksiądz urodził się w 1904 roku we wsi Smroków w powiecie miechowskim. Powiat był jednym z pogranicznych powiatów guberni radomskiej Kraju Priwisjanskiego. Graniczył od południa z Austro-Węgrami i ich prowincją Galicją[1]. Ksiądz był najstarszym z siedmiorga rodzeństwa Wincentego i Zofii z domu Żurek. Maturę zdał w gimnazjum księży pijarów w Krakowie. Tam w 1928 roku ukończył studia teologiczne i filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim[2]. Następnie w latach 1928 - 1932 przebywał w Paryżu, studiując w Instytucie Katolickim, gdzie przyjął święcenia kapłańskie. W tym czasie zetknął się z polską emigracją zarobkową i kulturalną we Francji  Pomagał im biorąc udział w pracach wychowawczych polskiego emigracyjnego harcerstwa.

Po powrocie do kraju jako członek Kongregacji Świętego Filipa Mereusza przebywał w klasztorze w Gostyniu i tam uczył języka francuskiego w miejscowym gimnazjum, W 1938 roku został przeniesiony do klasztoru księży filipinów w Studziennie. Tu zastała go wojna. W listopadzie 1939 roku spotkał on oddział majora Hubala. Było to związane z udzieleniem posługi duszpasterskiej rannemu ułanowi Tadeuszowi Madejowi. Później ksiądz organizował zaopatrzenie dla oddziału w papierosy, słodycze i mapy. Pod koniec grudnia 1939 roku zgłosił chęć przyjęcia do oddziału i został przyjęty[3]. Obrał sobie pseudonim „Pyrka”. Tego dnia celebrował dla oddziału uroczystą mszę świętą.  Tak naprawdę dołączył dopiero w trakcie przebywania oddziału w Anielinie w styczniu 1940 roku. W tym czasie oddział się reorganizował[4]. Z księdzem przybył podchorąży Józef Świda, który ukrywał się pod Radomiem.

Major traktował księdza bardzo łagodnie. Nie przydzielał mu zadań i nie obciążał obowiązkami Jedynie na własną prośbę wyjeżdżał z oddziałem na patrol. Był cichym, spokojnym nie rzucającym się w oczy przyjacielem żołnierzy. Jako jedyny chodził w mundurze bez dystynkcji i broni.

Jako jedyny bardzo trudno przeżywał demobilizację oddziału. Na odprawie w kwietniu 1940 roku stwierdził, że munduru nie zdejmie i będzie walczył do końca. Postąpił podobnie jak jego dowódca we wrześniu 1939 roku. W święta wielkanocne przypadające 24 i 25 marca odprawił mszę dla wojska i ludności cywilnej, gdzie wygłosił płomienne patriotyczne kazanie. Podczas walk pod Huciskiem udzielał ostatniej posługi dla poległych w bitwie. Pocieszał również rannych i walczących żołnierzy. Później wyszedł z oddziałem ułanów.

Wkrótce rozchorował się na tyfus. Dochodziło do tego, że chwilami tracił przytomność. Zostawiono go najprawdopodobniej w gajówce Zabrody koło Oleszna, aby nie był ciężarem dla oddziału. Następnie znalazł się w nieznanej wsi wśród lasów gdzie przebywał do czerwca 1940 roku[5]. W tym samym czasie doszło do rozwiązania oddziału.  Później zainteresowała się straż leśna i przeniósł się do siostry do Cerekwi pod Radomiem. Ona przewiozła go do domu rodzinnego i ukryła w schowku w stodole. Tu zaopiekował się nim doktor Ziółkiewicz. Dzięki niemu doszedł do zdrowia.

Po powrocie do zdrowia rozpoczął na nowo działalność konspiracyjną. W tym czasie powstawały zalążki ZWZ w pobliskich Czaplach Wielkich. Jej współorganizatorem był najmłodszy brat księdza Witold. Już w 1941 roku rozrosła się do wielkości kompani, którą dowodził szwagier księdza Feliks Kozieł „Jastrząb”. W następnym roku dom rodziny księdza stał się placówką AK, liczącą 15 osób. Jego bracia Witold i Aleksander byli dowódcami plutonów, szwagier Stanisław Michalik – zajmował się wywiadem, a siostry Maria, Stanisława, Henryka i Wanda były sanitariuszkami. W 1943 roku ksiądz znalazł się w oddziale AK zgrupowania „Żelbet” w batalionie Skała, który znajdował się wokół Krakowa i miał przygotowywać podobne powstanie jak w Warszawie[6]. Zadania duchownego nie ograniczały się tylko do posługi kapłańskiej ale również do wykonywania akcji konspiracyjnych.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich w styczniu 1945 roku na krótko powrócił do domu a potem przeniósł się do Krakowa. Mogło się to wydarzyć w końcu stycznia bądź na początku lutego ( 18 stycznia 1945 zajęcie Krakowa). Po zakończeniu wojny był proboszczem w kilku parafiach Ziem Zachodnich. Ostatnią jego parafią były Stare Drzewce w powiecie Wschowa  w południowej Wielkopolsce. Zmarł 16 lutego 1962 roku i został przeniesiony do rodzinnego grobowca w Czaplach Wielkich. Był odznaczony Virtuti Militari V klasy i miał stopień podpułkownika Wojska Polskiego.

 

 

KSIĄDZ DOKTOR EDWARD PTASZYŃSKI

Drugi przyszły kapelan oddziału urodził się 27 września 1887 roku w Radomiu. Tam ukończył gimnazjum, a następnie wstąpił do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Po jego ukończeniu w 1910 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Następnie wyjechał do Szwajcarii i tam na uniwersytecie we Fryburgu studiował filozofię, z której uzyskał stopień doktora[7]. Po powrocie do ojczyzny był prefektem i nauczycielem języka niemieckiego w gimnazjach w Skarżysku – Kamiennej i Kozienicach. W tym samym czasie otrzymał probostwo w Wolanowie a potem w Goryniu. W 1927 roku wyznaczono go na nową parafię w Pionkach. To dzięki niemu powstał tam kościół parafialny. Wierni cenili jego zaangażowanie, dobroć i wiedzę a ksiądz nigdy nie odmawiał im pomocy. Przed wybuchem wojny był proboszczem w Ruskim Brodzie[8].

11 listopada 1939 roku poznał majora „Hubala”, który zatrzymał się na postój w jego parafii. Od tego momentu proboszcz zaangażował się w pomoc dla oddziału. Organizował pracę wywiadowczą, zbierał broń i sprzęt wojskowy. Jego plebania stała się miejscem spotkań żołnierskich i szpitalem polowym[9]. Po walce pod Huciskiem pomagał ukrywającym się żołnierzom. W pierwszych dniach kwietnia 1940 roku dołączył do oddziału w rejonie Radoszyc i Mniowa. Od księdza major dowiedział się o pacyfikacji Hucisko i Gałek. 6 kwietnia 1940 roku został przyjęty do oddziału i przyjął pseudonim Leliwa. Następnego dnia uratował od śmierci posłańca ZWZ z Końskich podporucznika „Czarnego”, którego chciał rozstrzelać major[10]. Od początku kwietnia księdza poszukiwali nie tylko Niemcy ale również ludzie nieprzychylni jego uczestnictwu w oddziale.

Po śmierci majora ksiądz ukrywał się w Rzeczycy pod fałszywym nazwiskiem Franciszek Mieczkowski.  Bardzo szybko zaangażował się w walkę konspiracyjną. Kiedy wrócił Alicki z nieudanego spotkania z następcą majora, ksiądz zaangażował go w dalszą walkę. Razem jeździli do Tomaszowa Mazowieckiego gdzie znajdował się obwód ZWZ. Przywozili stamtąd informacje i przekazywali je dalej. Pomagał im sołtys Rzeczycy Wojakowski (punkt kolportażowy). Ksiądz utworzył również dwa plutony; jeden w Rzeczycy drugi w Inowłodzu. Organizacją plutonu w Rzeczycy zajmował się Alicki.

W 1941 roku ksiądz przeniósł się najprawdopodobniej do Kraśnicy i zamieszkał u młynarza Orzeszka. Tam uczył jego syna Zbigniewa języka niemieckiego. Mieszkańcy nazywali go tam „Profesorem”. Nie wiadomo jak dalej potoczyły się losy oddziałów stworzonych przez księdza. Weszły one najprawdopodobniej w skład innych oddziałów, a ksiądz nie pokazał się w Tomaszowie. W czerwcu 1942 roku Niemcy rozpoczęli poszukiwanie duchownego. Aresztowano przy tym młynarza i jego syna[11]. Widząc, że jest poszukiwany najprawdopodobniej wyprowadził się. Mógł znajdować się w dystrykcie radomskim.

Pod koniec 1942 roku ksiądz zmienił wygląd zapuszczając brodę i wąsy. W tym czasie przeniósł się do gajówki Wójcika w lasach brudzewickich. 13 października 1943 roku został zabity w nieznanych okolicznościach. Został pochowany anonimowo przez Wójcików niedaleko gajówki, przy leśnej drodze, w mogile która kryła żołnierza z września 1939 roku[12]. Mimo spalenia gajówki rodzina księdza odnalazła grób i ekshumowała go potajemnie 30 września 1947 roku. Zwłoki przewieziono do kościoła Świętego Jana w Radomiu, następnego dnia pochowano w rodzinnym grobie.

 

 

KAPITAN INŻYNIER MACIEJ KALENKIEWICZ

Przyszły kapitan urodził się 1 lipca 1906 roku w Pacewiczach koło Wołkowyska. Był on synem Jana Kalenkiewicza, który pochodził z rodziny ziemiańskiej pieczętującej się herbem Kotwicz, w latach 1922 - 1927 posła na Sejm Rzeczypospolitej z ramienia Związku Ludowo-Narodowego, oraz Heleny z Zawadzkich. W 1924 roku ukończył  Gimnazjum Nauczycieli i Wychowawców w Wilnie i zdał maturę w Korpusie Kadetów numer 2 w Modlinie. Następnie wstąpił do Oficerskiej Szkoły Inżynierii w Warszawie. W czasie przewrotu majowego podchorąży Kalenkiewicz, wbrew rozkazowi bezpośrednich przełożonych, stanął po stronie wojsk wiernych rządowi. Rok później ukończył jako prymus szkołę i otrzymał awans na porucznika. Następnie odbył staż liniowy w 1 Pułku Saperów imienia Tadeusza Kościuszki w Modlinie[13].

W 1931 roku rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Inżynierii Lądowej. W czerwcu 1934 roku ożenił się z Ireną Erdman, a w grudniu uzyskał dyplom inżyniera urządzeń i komunikacji miejskich. Otrzymał przydział do Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie jako dowódca plutonu. W 1936 roku awansował do stopnia kapitana. Rok później zdał z pierwszą lokatą do Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie, gdzie studiował od 1938 roku. Jego edukację przerwał wybuch II wojny światowej. Kalankiewicz był również wykładowcą w Podchorążówce Saperów.

We wrześniu 1939 roku przydzielony został do Suwalskiej Brygady Kawalerii wchodzącej w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew", która zajmowała pozycje na prawym skrzydle Armii Modlin, wzdłuż granicy z Prusami Wschodnimi. Zgodnie z rozkazami wycofywała się ona na południe. W połowie września 1939 roku Kalenkiewicz dołączył ochotniczo do sformowanego z rezerwistów 110 Pułku Ułanów, dowodzonego przez podpułkownika. Jerzego Dąmbrowskiego „Łupaszkę" i wchodzącego w skład Rezerwowej Brygady Kawalerii przydzielonej do obrony Wołkowyska. Po wkroczeniu wojsk radzieckich na teren Rzeczypospolitej pułki Brygady otrzymały rozkaz przedostania się w stronę granicy litewskiej. Podpułkownik Dąmbrowski doprowadził swój pułk w pobliże granicy, ale nie podporządkował się rozkazowi, nakazującemu jej przekroczenie. Podjął decyzję najpierw o przebijaniu się w stronę Warszawy, a potem o rozwiązaniu pułku[14].

Kalenkiewicz został najpierw szefem sztabu w Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego majora Dobrzańskiego, a 3 października 1939 roku zastępcą dowódcy. Następnego dnia walczył z Niemcami przy trasie Starachowice-Ostrowiec Świętokrzyski. W tym czasie Kalankiewicz obrał sobie pseudonim „Kotwicz”[15]. W oddziale dał się poznać jako erudyta. Uczył żołnierzy nie tylko walki ale i historii polskiego oręża, dzielił z nimi trudy życia.

Pod koniec listopada 1939 roku rotmistrz wyruszył z „Hubalem” do Warszawy. Celem podróży było sprawdzenie nawoływań generała Władysława Sikorskiego, wysyłanych z Francji. Naczelny Wódz apelował wówczas przede wszystkim do lotników, członków wojsk pancernych i wojsk technicznych, o wstępowania do tworzonej na Zachodzie armii. Kalenkiewicz jako saper wchodził w skład wojsk technicznych. Po potwierdzeniu apelów w Komendzie Głównej ZWZ w Warszawie i ustaleniu trybu ewakuacji, „Kotwicz” rozpoczął przygotowania do wyruszenia na Zachód. Z Warszawy udał się do Kielc, gdzie doszło do pożegnania z „Hubalem”. Było to ostanie spotkanie obu oficerów (4 grudnia 1939)[16].

8 grudnia 1939 roku wyruszył do Krakowa. Tam dowiedział się o możliwości wydostania się z Generalnej Guberni na Słowację. Z pomocą tatrzańskich kurierów przekroczył granicę na Przełęczy Tilickiej i skierował się do Bardejowa. Następnie pociągiem dotarł do Proszowa na Słowacji. Następnego dnia przekroczył granicę węgierską i dotarł do Koszyc, gdzie znajdował się polski punkt przerzutowy. Dzięki punktowi otrzymał jedzenie i bilet kolejowy do Budapesztu. Tam zgłosił się jako kandydat na rekruta w Węgiersko-Polskim Towarzystwie Pomocy, które zapewniało mieszkanie, odzież i zasiłek na jedzenie[17]. Później został sprawdzony przez polską komórkę wywiadowczą i biuro paszportowe. Otrzymał paszport na fałszywe nazwisko, sugerujący przekroczony wiek poborowy. Po tych formalnościach opuścił stolicę Węgier i po pokonaniu drogi wiodącej przez Jugosławię i Włochy dotarł do Francji 31 grudnia 1939 roku.

1 stycznia 1940 roku został słuchaczem oficerskiego kursu informacyjnego (aplikacyjnego) saperów w Wersalu, 15 marca stał się instruktorem na tym kursie. Od 30 grudnia 1939 roku wraz z przyjacielem kapitanem Janem Górskim pisali raporty zawierające plany zorganizowania desantów spadochronowych na terenie okupowanej ojczyzny. Stworzyli również dodatkowo listę oficerów gotowych do służby w oddziałach spadochronowych.  Odbiorcą jego raportów był ZWZ i generał Kazimierz Sosnkowski  wysyłali w tej sprawie pisma 30 grudnia, 21 stycznia i 14 lutego. Dowództwo stwierdziło, że jeszcze nie jest gotowe na ten krok.

Na początku maja został skierowany do pracy na kraj w biurze Naczelnego Wodza w Hotelu Regina w Paryżu[18]. Studiował tam plany niemieckich wojsk powietrznodesantowych.  Podczas pobytu we Francji należał do założycieli ruchu nazywanego „Organizacją” albo „Młodoturcy”[19]. 10 maja 1940 roku rozpoczęła się agresja niemiecka na zachód Europy, a dwa dni później Kalenkiewicz  został przeniesiony do Angers, gdzie przebywał rząd polski. Do końca czerwca wraz z Górskim stworzyli podstawowe opracowania sztabowe. Jednak dalszą działalność obu kapitanów przerwała klęska aliantów na froncie zachodnim. 22 czerwca gdy upadała Francja obaj zamierzali ewakuować się w Pointe de Grave, jednak w ostatniej chwili zrezygnowali z tego zamiaru. Trzy dni później zdecydowali przedostać się do Wielkiej Brytanii (do Szkocji)[20].

We Francji Kalenkiewicz i Górski stworzyli podstawy dla utworzenia formacji cichociemnych. Do zainicjowania tej działalności doszło w wyniku ciągłych zabiegów w polskim dowództwie. Dalsze prace, związane z uruchomieniem łączności z Polską drogą powietrzną, były rozwijane w Wielkiej Brytanii.

30 lipca 1940 roku stworzył koncepcję wojsk powietrznodesantowych  w armii polskiej. Przedstawił kraj jako państwo w którym mogłoby wybuchnąć powstanie przeciwko Niemcom. Dowództwo stwierdziło, że pomysł jest przedwczesny. Później swoje koncepcje przedstawił na spotkaniu organizacji „Młodoturków” i napisał artykuł „O zdobywczą postawę polskiej polityki”. Artykuł zawierał sprawy gospodarcze, polityczne, społeczne i wojskowe. We wrześniu jego referat trafił do szefa sztabu Naczelnego Wodza w Londynie, pułkownika dyplomowanego Tadeusza Klimeckiego. W rezultacie Kalenkiewicz otrzymał rozkaz opracowania programu dla komórki, poświęconej oddziałom spadochronowym. 20 września doszło do spotkania z Naczelnym Wodzem, na którym wyraził zgodę[21].

Spotkanie to umożliwiło przystąpienie do formowania pierwszych polskich oddziałów spadochronowych i rozpoczęcie organizacji lotów do Polski. W konsekwencji został przeniesiony na stałe do sztabu Naczelnego Wodza. Praca dla gen. Sikorskiego oznaczała przeniesienie się ze Szkocji do Londynu. Od tamtej pory pracował w Hotelu Ruben. Od października był członkiem funkcjonującego w Oddziale III wydziału studiów i szkolenia wojsk spadochronowych. Na czele wydziału stał podpułkownik dyplomowany Wilhelm Heinrich. Miał on przygotowywać cichociemnych. Kalenkiewicz  w tym samym czasie napisał memoriał w sprawie wykorzystania ruchów powstańczych w Środkowej Europie jako jednego z czynników zwycięstwa, który nie został zaakceptowany przez Churchilla i Sikorskiego. Pod koniec miesiąca został skierowany jako jeden z 12 oficerów na kurs spadochronowy do Ringway, koło Manchesteru. Współpracował tam z SOE. Po ukończeniu kursu otrzymał odznakę spadochronową nr 006 i znak spadochronowy AK nr 3, który był przyznawany cichociemnym[22].

W marcu 1941 roku przygotował wspólnie z Górskim kolejny referat: „Uderzenie powierzchniowe jako nowa forma walki zaczepnej”, rozwijający wcześniejsze koncepcje. Uderzenie powierzchniowe polegać miało na jednoczesnej i skoordynowanej akcji złożonej z desantów morskich i powietrznych, bombardowań, ataków lądowych oraz działań powstańczych i sabotażowo-dywersyjnych na tyłach nieprzyjaciela.

4 czerwca 1941 roku złożył Naczelnemu Wodzowi memoriał „Meldunek w sprawie prac Sztabu N.W. związanych z przygotowaniem przyszłych działań w Kraju”, który wytykał sztabowi liczne błędy w organizacji szkoleń spadochronowych, lotów do kraju. Meldunek nie dotyczył gen. Sikorskiego i gen. Klimeckiego lecz ze względu na fakt, iż pismo było wysłane drogą służbową, narażało autora na wrogość ze strony przełożonych. Prawdopodobnie wpływ na powstanie memoriału miała organizacja „Młodoturków”, do której jeszcze należał.

W listopadzie bądź na początku grudnia 1941 roku napisał kolejny memoriał „Podłoże polityczne ruchów powstańczych w Europie Środkowej”, który nie został zaakceptowany. 25 i 28 listopada doszło do spotkania z Sikorskim. Mogły one dotyczyć przerzucenia jego i innych oficerów do kraju. Podróż rozpoczęła się 27 grudnia i trwała kilka godzin. W nocy w wyniku pomyłki nawigatora wylądował niedaleko Łowicza, który był włączony do III Rzeszy[23]. Po wylądowaniu doszło do potyczki z niemiecką strażą graniczną, w której został ciężko ranny. Mimo ran dotarł do Warszawy. Za tę akcję został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari i awansowany na stopień majora (16 marca 1942 roku).

W Warszawie jako emisariusz Naczelnego Wodza spotkał się z Komendantem Głównym Armii Krajowej generałem Stefanem Roweckim „Grotem”. Otrzymał tam przydział do oddziału operacyjnego sztabu.  W ramach prac sztabowych prowadził odprawy z szefami sztabów okręgów, zwłaszcza dotyczące jego specjalności: walki partyzanckiej, dywersji oraz łączności lotniczej z Anglią. Prowadził też szkolenia dla kandydatów na wyższych oficerów i inspektorów, był autorem instrukcji bojowych. Najważniejszym jego opracowaniem z tego okresu był „Plan W" – plan powstania powszechnego (raport operacyjny dowódcy AK nr 154/III z dn. 8 września 1942 roku). Przewidywał w nim wrogie ustosunkowanie się Związku Sowieckiego do AK, zakładał wybuch powstania w momencie niewątpliwej klęski Niemiec – wcześniej tylko przy pewności otrzymania czynnej pomocy zbrojnej z zewnątrz. Jako pracownik Oddziału Operacyjnego dokonywał też inspekcji okręgów (Okręg Radom-Kielce AKOkręg Lublin AK). W sierpniu 1943 r. kierował akcją „Taśma Wschodnia" – serią ataków na posterunki graniczne między Generalnym Gubernatorstwem i terenami przyłączonymi do Rzeszy.

W marcu 1944 roku został skierowany do Okręgu Nowogródek, jako delegat Komendy Głównej aby rozwiązać sprawę Józefa Świdy „Lecha”, oskarżanego przez komendę okręgu o współpracę z Niemcami i próbę przejęcia władzy w okręgu. Po skazaniu Świdy na karę śmierci, zawiesił, zgodnie ze swymi pełnomocnictwami, jej wykonanie do końca wojny. Na własną prośbę pozostał na terenie okręgu, obejmując po przeniesionym do Warszawy "Lechu" dowództwo Zgrupowania Nadniemeńskiego. Kontynuował rozbudowę oddziału i szkolenia. W kwietniu i maju zgrupowanie przeprowadziło kilkanaście akcji bojowych, w tym także z partyzantką radziecką – w obronie własnej lub ludności cywilnej. Walczył również z RONA, które znajdowały się na tym terenie[24].

Zgrupowanie majora Kalenkiewicza składało się z I/77 pp AK, IV/77/pp AK, VIII/77 pp AK „Bohdanka”, dwóch kompanii saperów porucznika „Bosaka” i podporucznika „Żala” oraz kompanii lotniczej podporucznika Stanisłwa Dźwinela „Dzwona”. W skład sztabu Zgrupowania wchodzili również: adiutant podporucznik Kazimierz Popkowski „Michał”, oficer oświatowy i BIP podchorąży Henryk Nikicicz „Orwid”, oficer informacyjny kapitan Mieczysław Ostrowski „Kartacz”, dowódca żandarmerii sierżant Kazimierz Murowicki „Narcyz”, „Mir”[25].

Kalenkiewicz był także twórcą i propagatorem operacji Ostra Brama. Plan zakładał opanowanie Wilna i współpracę okręgów Wilno i Nowogródek. Zreferował go na naradzie, która  odbyła się w połowie kwietnia w Wilnie. Uczestniczyli w niej Aleksander Krzyżanowski „Wilk", komendant Okręgu Wilno, tamtejszy szef sztabu major Lubosław Krzeszowski „Ludwik", zastępca delegata rządu dr Jerzy Dobrzański „Maciej"[26].

12 czerwca plan zdobycia Wilna został zaakceptowany przez Komendę Główną AK, 17 zreferowany oficerom Podokręgu Nowogródek. Pod koniec czerwca utworzył oddział „,Bagatelka”,  który miał pomóc w ewentualnym opanowaniu Wilna. 24 czerwca stoczył on bitwę z niemieckim oddziałem pod wsią Dyndiliszki. W wyniku starcia został ranny. Oddział musiał się wycofać do Zbójska, a następnie skierował się na północ wzdłuż rzeki Gawia. 25 czerwca we wsi Linki Małe batalion odparł atak partyzantki radzieckiej. Po przekroczeniu linii kolejowych Lida-Mołodeczno oddział „Kotwicza” zorganizował zasadzkę w rejonie majątku Kwiatkowce. Kolumna niemiecka, złożona z 30 ciężarówek, 2 samochodów pancernych i 80 żołnierzy, dotarła na ten obszar 26 czerwca z zamiarem ewakuacji majątku Żemłosław. Podczas ataku „Bagatelki” nieoczekiwanie Niemcy zaszli polskich partyzantów od tyłu i w konsekwencji „Kotwicz” był zmuszony zorganizować odwrót[27]. Po starciu pod Kwiatkowcami ciężko ranny został wysłany do szpitala Okręgu Wilno (Dziewieniszki) , a oddział „Bagatelka” został rozwiązany[28].

29 czerwca w szpitalu polowym w Antoniszkach amputowano mu prawą rękę, przebywał tam aż do 9 lipca.  W tym czasie Armia Czerwona zbliżała się do granic przedwojennych Polski. 3 lipca został zajęty Mińsk 5 Mołodeczno a 7 rozpoczęła się operacja „Ostra Brama”[29]. 9 lipca ciągle gorączkujący, z nie zagojoną po amputacji raną, zameldował się w kwaterze pułkownika Krzyżanowskiego w Wołkorabiszkach. W czasie, kiedy porozumienie z Armią Czerwoną wydawało się możliwe, planowano mianowanie go dowódcą 77. Pułku Piechoty, który miał być częścią samodzielnego polskiego korpusu walczącego u boku Sowietów. Nie było go w Boguszach, kiedy Sowieci aresztowali przybyłych na odprawę oficerów AK.

W zaistniałej sytuacji jeszcze 17 lipca 1944 roku Kalenkiewicz skierował I, III, V i VI bataliony w kierunku Puszczy Rudnickiej. Pozostałe bataliony (II, IV, VII) ruszyły pod samodzielnym dowództwem. Od 18 lipca samoloty radzieckie obserwowały wycofujące się polskie oddziały oraz rozrzucały ulotki nakłaniające do złożenia broni[30]. Próby te nie przyniosły skutku, NKWD  rozbrajało AK siłą. W Puszczy Rudnickiej „Kotwicz” zorganizował zasadzkę na zbliżające się wojska sowieckie.Tam stopniały one z około 1 000 do około 100 żołnierzy na skutek opuszczania wojska.

5 sierpnia kapitan. „Sędziak” „Warta” przekazał dowództwo nad Okręgiem „Kotwiczowi”. Kalenkiewicz planował, po objęciu funkcji komendanta, utrzymać zbrojną partyzantkę na terenie swojego okręgu, podporządkowanego Okręgowi Wilno. 11 sierpnia został wyznaczony przez KG AK na komendanta podokręgu „Grzyb” i równocześnie otrzymał awans na podpułkownika. 18 sierpnia został mianowany również na komendanta Podokręgu Nowogródek.

21 sierpnia pod Surkontami połączone oddziały „Kotwicza” i „Bustromiaka” stoczyły bitwę z wojskami NKWD. Polskie oddziały liczyły od 70 do 80 żołnierzy, spośród których poległo 36, a rannych z kolei sowieci dobijali w czasie bitwy. Walka zakończyła się zwycięstwem NKWD, okupionym dużymi startami. W walce poległ major i został pochowany tam gdzie zginął w anonim grobie[31]. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy i Krzyżem Armii Krajowej.

 

KAPITAN JÓZEF GRABIŃSKI

Urodził się 6 listopada 1907 roku w Wieluniu[32]. Syn Stanisława i Jadwigi z Parnowskich.  Harcerz i wychowanek Gimnazjum im. T. Kościuszki w Wieluniu. Szkołę Podchorążych ukończył w Ostrowi Mazowieckiej. Od 1932 do 1939 roku pełnił służbę w 27 pułku piechoty w Częstochowie. W 1939 roku w stopniu kapitana na stanowisku adiutanta dowódcy pułku. We wrześniu 1939 roku był  oficerem zawodowym 27 pułku piechoty 7 dywizji Armii Kraków. Walczył w rejonie Częstochowy. Po rozbiciu 27 pułku pod Lgotą Gawronną wymyka się z okrążenia[33].

Dołączył do oddziału najprawdopodobniej w Górach Świętokrzyskich, w październiku 1939 roku przyjął pseudonim „Pomian”. W grudniu zastępował majora „Hubala”, który przebywał w Warszawie[34]. W czasie postoju w Gałkach został dowódcą kompanii piechoty. W oddziale przebywał do 13 marca 1940 roku. Po jego rozwiązaniu pracował w Okręgu Łódzkim ZWZ „Barka”. Był inspektorem, który obejmował miasto i powiat Łódź oraz powiat brzeziński[35]. Organizował Związek Odwetu. Awansował również na majora. Używał pseudonimów „Filip” i „Józef Święcicki”.

17 lipca 1942 roku został aresztowany, wskutek donosu. Przyczyniła się do tego 16 letnia dziewczyna. Niemcy znaleźli w jego domu broń, dziewczyna wskazała jej właściciela. „Pomian” został zamordowany w więzieniu. Według innej wersji wpadł podczas masowych aresztowań w okręgu. Mógł być odpowiedzialny za przerzut uciekających jeńców angielskich z Poznania do Generalnej Guberni. Po złapaniu dwóch z nich przyznało się, kto im pomagał.  11 listopada 1943 roku został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari klasy V oraz awansowany do stopnia majora. Do dziś nie wiadomo, która wersja śmierci jest najbardziej prawdopodobna[36].

 

ROTMISTRZ JÓZEF WALICKI

Nie znamy dokładnej daty i miejsca jego urodzenia, ani życia przed wrześniem 1939 roku. W 1933 roku awansował do stopnia porucznika ze starszeństwem od 1 stycznia tego roku[37]. Przed wojną służył w 17 pułku ułanów wielkopolskich w Lesznie. W kampanii wrześniowej 1939 roku walczył pod Sobotą w stopniu porucznika w szwadronie kolarzy. Został odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Po klęsce osiadł w Rożenku koło Opoczna w majątku swego szwagra Freitaga. Tam się leczył, ale do zdrowia do końca nie powrócił – miał uszkodzoną prawą rękę.

24 grudnia 1939 roku przybył do Tomaszowa Mazowieckiego i zatrzymał się u Adama Bartczaka. Próbował nawiązać kontakt z powstającym ruchem oporu. 5 stycznia 1940 roku wstąpił do oddziału, przyjmując pseudonim „Walbach”[38]. W oddziale został dowódcą szwadronu kawalerii, a jego zastępcą był plutonowy Alicki.

Po demobilizacji 13 marca 1940 roku zgłosił się do pracy w konspiracji i wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego. Tam został komendantem okręgu ZWZ. Tę funkcję pełnił do 10 lipca 1940 roku. Posługiwał się fałszywymi dokumentami z nazwiskiem Łoza. Później przeniósł się do Warszawy, gdzie został aresztowany przez Gestapo. 28 maja 1942 roku został rozstrzelany w Magdalence wraz z 200 więźniami z Pawiaka[39].

 

PODPORUCZNIK REZERWY FELIKS KARPIŃSKI

Przyszły porucznik urodził się w 1900 roku. Przed wybuchem II wojny światowej był gospodarzem majątku Kotków w powiecie łęczyckim. Był ceniony wśród sąsiadów za wiedzę w dziedzinie rolnictwa. 1 września 1939 roku został zmobilizowany i przydzielony do 102 pułku rezerwowego, który stacjonował w Wołkowysku.  22 września  w czasie pobytu w Podmacharce dołączył do oddziału w którym znajdował się major „Hubal”. Dzień później został dowódcą plutonu[40].

3 października 1939 roku przyczynił się do zwycięstwa oddziału na szosie Radom-Zwoleń pod wsią Wólka niszcząc samochód pancerny[41]. W tym samym miesiącu przyjął pseudonim „Korab”. W Gałkach został mianowanym szefem sztabu. W czasie demobilizacji przeżywał rozterkę i domagał się od majora rozkazu pozostania. Wtedy zdecydował o przejściu do konspiracji. Od marca 1940 roku pracował w Okręgu Łódzkim ZWZ, pełniąc funkcję komendanta obwodu w Radomsku a potem inspektora Inspektoratu Piotrków Trybunalski. Awansował również na majora. Aby nie zostać zdekonspirowanym pracował jako ogrodnik w majątku pod Piotrkowem. Przez pewien czas musiał ukrywać się w Warszawie. We wrześniu 1942 roku został aresztowany w Piotrkowie. Co do pewności jego dalszych losów mamy wątpliwości. M. Szymański i Z. Kosztyła podają, że został wywieziony do Radomia i tam zamordowany. Dokumenty z KL Auschwitz świadczą, że przybył do obozu z transportu radomskiego 2 grudnia. Posiadał numer obozowy: 79303. Zginął tam 5 stycznia 1943 roku[42].

 

PODPORUCZNIK REZERWY INŻYNIER MODEST ILJIN

Urodził się 19 lipca 1909 roku w Orenburgu na Syberii. Jego rodzicami byli Modest i Bronisława. W 1922 roku powrócił do Polski jak wielu Polaków z Syberii. Po zdaniu matury odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Następnie rozpoczął studia na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. W czerwcu 1939 roku zdobył tytuł inżyniera, a w sierpniu został zmobilizowany. Zameldował się w Ośrodku Zapasowym Kawalerii w Białymstoku, a następnie w 110 pułku zapasowym[43].

23 września 1939 został mianowany dowódcą plutonu, a w październiku przyjął pseudonim „Klin”. Bardzo często wyjeżdżał na patrole. W oddziale przebywał do 27 grudnia, kiedy zrezygnował będąc chorym na rwę kulszową. Potem wyjechał do Warszawy i został aresztowany 9 lipca 1940 roku. Do września był więziony na Pawiaku, a potem wywieziony w nieznanym kierunku. Mógł przebywać w Radomiu. 9 stycznia 1941 roku został wywieziony do KL Auschwitz w transporcie radomskim. Posiadał numer 8503[44]. 16 lutego jego siostra Cezaria otrzymała 3 listy z obozu, ale dopiero 2 października dowiedziała się o jego śmierci. Niemcy podali jej że zmarł 24 lutego 1941 roku. Rodzina była przekonana, że został przewieziony z powrotem do Radomia i rozstrzelany.

 

PODPORUCZNIK ZYGMUNT MORAWSKI

Urodził się w styczniu 1921 roku w Pruszkowie. Po maturze w 1938 roku wstąpił ochotniczo do wojska. Niewiadomo w jakiej jednostce walczył we wrześniu 1939 roku. Do oddziału „Hubala” dotarł pod koniec 25 września w Puszczy Augustowskiej.  W oddziale służył w szwadronie i miał pseudonim „Bem”[45]. W grudniu 1939 roku otrzymał awans na podporucznika. W czasie demobilizacji pozostał wierny. Po śmierci majora służył aż do rozwiązania oddziału w czerwcu 1940 roku.

Później przedostał się i przebywał w Warszawie. Wraz ze swą narzeczoną Ireną Gieras postanowił wyruszyć do Palestyny gdzie formowała się Brygada Karpacka pod dowództwem pułkownika Stanisława Kopańskiego. Droga Morawskiego wiodła przez Węgry i Turcję. W Budapeszcie zgłosił się w bursie dla uchodźców jako kandydat na rekruta do służby w armii polskiej. Dzięki wsparciu Węgiersko-Polskiego Towarzystwa Pomocy otrzymał mieszkanie, zasiłek na jedzenie i odzież. Na Węgrzech, w lipcu 1940 roku, podporucznika Morawskiego spotkał Jan Erdman, który również zmierzał do Palestyny[46].

Pod koniec roku dotarł do polskiej brygady w Latrun. Otrzymał wówczas przydział do 3 szwadronu, wchodzącego w skład Dyonu Ułanów Brygady Strzelców Karpackich. Od 26 września 1940 roku szwadron broni towarzyszącej nosił nazwę 3 szwadronu konnego. Swadron składał się z dwóch konnych plutonów liniowych i jednego plutonu ckm. Dowództwo nad jednym z plutonów w tym szwadronie objął ppor. Morawski. Jako dowódca plutonu dowodził dwiema drużynami i dodatkowo drużyną moździerzy na jukach i zmotoryzowanym taborem.[47].

16 sierpnia 1941 roku Pułk Ułanów Karpackich, zapewne wraz z ppor. Morawskim przybył do obozu przejściowego El Amiriya pod Aleksandrią. W tym obozie Ułani Karpaccy przebywali do 25 sierpnia i oddali wówczas cały swój ciężki sprzęt. Pułk liczył wówczas około 30 oficerów i 468 szeregowych. W jego skład wchodziło dowództwo pułku, szwadron dowodzenia, pluton łączności i trzy szwadrony. Wszystkie szwadrony składały się z pocztu dowódcy, drużyny gospodarczej i trzech plutonów, które z kolei dzieliły się na trzy drużyny. 26 sierpnia w całkowitej tajemnicy, podporucznik Morawski musiał uczestniczyć w transporcie Pułku Ułanów Karpackich do portu w Aleksandrii, skąd następnie w morskim konwoju dopłynął do twierdzy Tobruk[48].

W tym czasie 3 szwadron liczył 8 oficerów i 110 podoficerów i ułanów. Pod koniec sierpnia brygadę przerzucono z Palestyny do Tobruku. Do pierwszego starcia 3 szwadronu z wrogiem doszło na początku września 1941 roku Pułk Ułanów Karpackich w tym okresie rozbudowywał swoje stanowiska obronne, organizował patrole i zasadzki. W rezultacie wzmożona aktywność na polskich liniach przyczyniła się do skierowania 8 września potężnego ognia artyleryjskiego przez nieprzyjaciela na stanowiska polskiego szwadronu. W tym okresie również patrol wroga zapuścił się pod karpacką placówkę „Roman”. Polakom wówczas udało odeprzeć wrogi atak. W odpowiedzi na wypad przeciwnika rotmistrz Kawecki, wysłał patrol podporucznika Dobrzyńskiego na teren przedpola. Do kolejnego starcia jednak nie doszło i dowódca 3 szwadronu zlecił wówczas Morawskiemu zorganizowanie zasadzki przed liniami wroga. Zygmunt Morawski wykonał zadanie dowódcy, jednak wobec braku kontaktu z nieprzyjacielem, musiał się wycofać[49]. Od września do grudnia nadal przebywał i walczył w oblężonym Tobruku. 10 grudnia brał udział w pościgu na Acromę i Gazelę. 19 grudnia został wysłany do Egiptu (oboz El Khatathba pod Kairem).

Wobec przełamania frontu przez państwa osi i wkroczeniem ich do Egiptu 3 szwadron w lipcu 1942 roku otrzymał zadania obrony mostów i zapór na Nilu. 6 października jego oddział został skierowany do Suezu, a stamtąd przez Zatokę Perską do Iraku, gdzie połączył się z Armią Andersa. Wtedy mogło dojść do spotkania Morawskiego z ojcem Marianem[50]. Cały okres 1942 i 1943 roku służył w 3 szwadronie. 7 sierpnia 1943 roku zmarł w hotelu King David w Jerozolimie. Przyczyną śmierci mogło być samobójstwo, ale do końca nie zostało to wyjaśnione.

 

PODPORUCZNIK REZERWY JÓZEF WŰSTENBERG

Urodził się w 1 lutego 1902 roku w Końskich[51]. Miał nie ukończone studia prawnicze. Od 1935 roku pracował w Sądzie Grodzkim w Opocznie jako sekretarz. Znał język rosyjski i ukraiński. Był żonaty. Od 1 stycznia 1933 roku awansował na podporucznika rezerwy, a od 16 marca 1937 roku służył w 2 Pułku Piechoty Legionów w Sandomierzu. W okresie od 23 stycznia do 17 lutego 1939 roku odbył 4. tygodniowe ćwiczenia dowódców plutonów strzeleckich w 18 pułku piechoty w Skierniewicach[52].

We wrześniu 1939 roku dostał się do niewoli niemieckiej, z której udało mu się zbiec. W oddziale „Hubala” służył od lutego (pojawił się w Gałkach) do 13 marca 1940 roku. Przyjął pseudonim „Tchorzewski”. Dowodził plutonem piechoty. Jest autorem hymnu hubalczyków „My, partyzanci, majora Hubali”. Po częściowej demobilizacji przeszedł do ZWZ Okręgu Łódzkiego, i objął stanowisko szefa rejonu wywiadowczego ZWZ w Piotrkowie Trybunalskim (luty – październik 1941 rok). Tutaj nakłonił komisarza policji granatowej, Aleksandra Wesołka pseudonim „Wyrwa”, aby stanął na czele odcinka wywiadowczego rejonu Tomaszów Mazowiecki. Czynił również starania, aby dotrzeć do sztabu Ober-Ost. w Spale. Ostatecznie udało się nawiązać kontakt z pracującymi w pałacu prezydenckim jeszcze przed wojną, (siedzibie Ober-Ost.) Polakami, ale byli to ludzie nie mający najmniejszego przeszkolenia w służbie wywiadowczej. Wüstenberg nastawiony na możliwie szybkie efekty nie kładł nacisku na metodę pracy i przestrzeganie zasad konspiracji i dążył do uzyskania możliwie dużej ilości materiału wywiadowczego[53].

Na wskutek wsypy musiał odejść z wywiadu. Został aresztowany przez tomaszowską policję bezpieczeństwa 20 października 1942 roku, w czasie pracy w sądzie. Zginął w marcu 1943 roku na Majdanku.

 

PLUTONOWY FRANCISZEK GŁOWACZ

Franciszek Ryszard Głowacz urodził się dnia 24 marca 1910 roku w Naramicach w powiecie wieluńskim, jako najmłodszy z 5 synów Jana Głowacza (1867- 1942) straconego w dniu 23 marca 1942 r. w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu i Eleonory z domu Bartel z Wieruszowa[54].

W 1924 roku skończył Szkołę Powszechną i rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Łomży. jesienią 1928 roku, ochotniczo wstąpił do 11 Pułku Ułanów Legionowych w Ciechanowie imienia podpułkownika Antoniego Jabłońskiego. Następnie został wytypowany do pułkowej szkoły podoficerskiej, którą ukończył jako prymus i jako kapral został zawodowym żołnierzem tego pułku. W niedługim czasie został mianowany zastępcą dowódcy II plutonu w III szwadronie. Jesienią 1934 roku został służbowo przeniesiony do 1 Pułku Szwoleżerów w Warszawie imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. Po około 4 miesiącach wyjechał do Francji i wstąpił do Legii Cudzoziemskiej. Służył w Afryce Północnej.

Wiosną 1936 roku uciekł z Legii. Pomógł mu Niemiec Manfred. Przez Tanger, Hamburg i Gdynię udał się do Warszawy. Tam zaangażował się w pracy na rzecz obronności kraju i brał czynny udział w organizowaniu Związku Rezerwistów Placówki numer 29 Powiśle - będąc jej sekretarzem. W 1937 roku ożenił się z Józefą Jasińką, a 7 czerwca urodził mu się syn Mirosław[55].

12 wrześniu 1938 roku został wcielony do Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Śląsk“ z siedzibą w rejonie Bielska Białej, dowodzonej przez gen. Władysława Bortnowskiego. Wziął udział w akcji mającej za zadanie odzyskanie od Czechów dla Polski - Zaolzia wraz Cieszynem. Akcja ta zakończyła się dla Polski sukcesem w dniu 2 października 1938 roku. Przed wojną służył w 11 pułku ułanów w Ciechanowie.

We wrześniu 1939 roku walczył w rejonie Częstochowy. Następnie dostał się do niewoli niemieckiej. Następnie został osadzony w obozie przejściowym koło Opola. Po 3 dniach uciekł i wrócił do Praszki Wieluńskiej.

Do oddziału dołączył 27 października 1939 roku w Zychach. Przyjął pseudonim „Lis”.

Brał udział w akcjach specjalnych, razem z Romualdem Rodziewiczem. Jego najważniejszą akcją była walka na trasie Samsonów - Odrowąż. W Hucisku próbował działać na własną rękę, tworząc oddziały, za co major chciał go usunąć z oddziału. Później go zrehabilitował i awansował z kaprala na plutonowego[56].

Po śmierci majora przebywał w Rzeczycy tworząc własny oddział, który był nie podporządkowany nikomu. Działał w powiatach: koneckim, przysuskim i szydłowieckim, a także w okolicach Przedborza. Pomagał również dla mieszkańców, którzy przeżyli pacyfikację Huciska. Organizował  dla nich żywność i fałszywe dokumenty. Niemcy próbowali schwytać plutonowego. Jesienią 1941 roku dwóch żołnierzy podeszło do miejsca gdzie się ukrywał. Broniąc się zabił jednego z nich. Za tą akcję została aresztowana żona a on musiał uciekać. 7 kwietnia 1942 roku został aresztowany we wsi Kresy koło Bobrownik nad Pilicą. Okupant wykorzystał kilkanaście samochodów policji i żandarmerii, którymi otoczył dom, gdzie znajdował się Głowacz. W czasie walki został ranny w głowę, mimo to walczył dalej. Ostatni nabój zostawił dla siebie i nie dał się wziąć przez wroga. Został pochowany w Stanowiskach koło Włoszczowy[57].

 

PLUTONOWY ANTONI KISIELEWSKI

Urodził się 15 marca 1912 roku w Sulejowie. Przed wojną służył jako podoficer służby stałej w 81 Pułku Strzelców Grodzieńskich im. Króla Stefana Batorego (29 Dywizja Piechoty) stacjonującym w Grodnie. W kampanii wrześniowej 1939 roku 81 pułku piechoty wszedł w skład Armii „Prusy". W oddziale „Hubala” służył od lutego do kwietnia 1940 roku. Miał opinię dobrego organizatora i zdolnego dowódcy. W Skrobach aresztował szpiegów niemieckich, walczył pod Huciskiem i w lasach suchedniowskich.

5 grudnia 1940 roku został aresztowany w Rudzie Białaczowskiej prawdopodobnie na skutek donosu. Po przesłuchaniach w więzieniu w Końskich przewieziony został 9 stycznia 1941 roku do Oświęcimia z transportem radomskim. Miał numer obozowy 8588. Dalsze losy nieznane[58].

 

UŁAN TADEUSZ MADEJ

Urodził się 11 grudnia 1920 roku. W styczniu 1939 roku wstąpił na ochotnika do lotnictwa. Służbę odbywał we Lwowie. Do oddziału „Hubala” dołączył w listopadzie bądź w grudniu 1939 roku[59]. Podobno został odnaleziony na biwaku w lesie. Zaraz po przybyciu do oddziału został lekko ranny w nogę. Rana związana była z postrzeleniem podczas czyszczenia Mausera przez podporucznika Eugeniusza Wilczyńskiego „Wilka”. Przyjął pseudonim „Nawrocki”. Walczył pod Huciskiem i Anielinem. Od śmierci majora do 25 czerwca 1940 roku przebywał w grupie Alickiego, która kierowała się do lasów włoszczowskich. Przez pewien czas mieszkał w Rzeczycy a potem w miechowskim[60].

W marcu 1941 roku pracował w wywiadzie ZWZ  W lipcu rozpoznawał tereny wschodniego GG i ziem które po 1939 roku były okupowane przez Sowietów. Wielokrotnie przekraczał granicę GG w rejonie Małkini[61], kierując się w stronę Wilna. Później przebywał w Warszawie, dowództwo zdecydowało się go wysłać w rejon Mołodeczna. Tam na polecenie wstąpił do białoruskiej policji we wsi Horodźki.

W marcu 1942 roku przeszkolony został w „Wachlarzu”. Była to operacja dywersyjna Z AK na terenach wschodnich II Rzeczypospolitej i ziemiach sowieckich do niej przyległych[62]. Po przeszkoleniu otrzymał on przydział na odcinku V Połock – Dyneburg, którym dowodził porucznik Edmund Banasikowski „Mundek”. W drugiej połowie kwietnia został przydzielony do zakonspirowanej grupy dywersyjnej, która wchodziła wkład transportu robotników firmy „Butkiewicz Bauleitung Luftgaukommando Moskwa”. Oficjalnie miał dojechać do Kaługi i pracować tam na lotnisku. W transporcie było kilka patroli AK, w skład których wchodził oddział „Mundka”, w którym nadal służył Madej. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja musieli wysiąść w Mińsku i przedostać się w rejon lasu w pobliżu wsi Ratonka, 23 kilometry od miasta. Tam mieli za zadanie wysadzić w powietrze pociąg. Dotarcie do Mińska, okupowanego przez Niemców okazało się bez problemowe. Problemy zaczęły się w mieście, tam został aresztowany przez białoruskiego policjanta i osadzony w więzieniu na 8 tygodni. Utracił broń, którą przewodził. W czasie pobytu w więzieniu zachorował na tyfus[63]. Wrócił do Warszawy i zatrzymał się u matki Janusza Skalskiego. Tam do końca roku doszedł do zdrowia.

Na początku 1943 roku przeniesiono go grupy dyspozycyjnej wykonującej specjalne akcje takie jak ochrona przemysłu, sztabu oraz wykonywanie wyroków. Na wiosnę nawiązał współpracę z oddziałem „Ponurego” i miał wejść w jego skład. W maju nastąpiły aresztowania ludzi związanych z „Wachlarzem”. Jego znaleziono w domu przy ulicy Marszałkowskiej 82 na drugim piętrze. Został zaskoczony we śnie i musiał szybko uciekać. Niemcy posiadali również klucze od mieszkania. Na klatce schodowej między pierwszym a drugim piętrem wyskoczył przez okno, gdzie zastrzelono go na miejscu. Został pochowany na Brudnie przez siostry zakonne.

 

UŁAN ROMAN BRAJER

Urodził się 24 października 1918 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Był synem Karola i Wiktorii. Posiadał młodszego brata Mariana, który był również hubalczykiem. Od wybuchu wojny mieszkał w Rzeczycy. W lutym 1940 roku spotkał oddział i wstąpił do niego dzięki znajomości z Piotrkowskim i Jurą[64]. Trafił do kawalerii. Dla pozostałych żołnierzy był towarzyski i koleżeński. Zaprzyjaźnił się z Tadeuszem Madejem, z którym razem jeździł na patrole. Pod Huciskiem brał udział w wypadzie kawaleryjskim na tyły niemieckie, a w lasach suchedniowskich w przełamaniu ich linii. Razem z innymi, po walce pod Anielinem 30 kwietnia 1940 roku, dotarł do Rzeczycy, do sołtysa Wojakowskiego. Potem ukrywał się w Ząbkach u Ludmiły Żero. Był jednym z autorów Komunikatu o śmierci majora Hubala. W grupie por. „Bema” poszedł na spotkanie z nowym dowódcą Oddziału Wydzielonego pod Kluczewskiem, 25 czerwca 1940 roku[65].

Potem powrócił do Tomaszowa, gdzie był poszukiwany przez okupanta i musiał się ukrywać[66]. Nie zaprzestał jednak działalności konspiracyjnej. Od lipca 1940 roku zaczął działać w ZWZ. Wskutek denucjacji został aresztowany na dworcu w Tomaszowie, gdzie wracał z podróży po materiał wybuchowy. W wąskim przejściu na peron zorientował się, że wpadł w zasadzkę, próbował wyciągnąć pistolet i rozpocząć walkę. Broń została mu wytrącona a na głową zarzucono mu siatkę. Został przewieziony na Zapiecek, gdzie został poddany brutalnemu śledztwu, a potem do więzienia w  Piotrkowie Trybunalskim. Tam dostał się pod opiekę polskiego lekarza. W więzieniu był strasznie skatowany. Później wywieziono go do Radomska, gdzie został zamordowany. Rodzina otrzymała wiadomość, że zmarł na tyfus. Istniała również wersja, że trafił w marcu 1942 roku do obozu Gross Rosen i tam został pobity a potem zmarł na rękach kaprala Władysława Osińskiego[67].

 

SZEREGOWY MARIAN GUT

Urodził się w 1922 roku w Koprusach koła Stąporkowa. Był synem Józefa i Władysławy[68]. Do oddziału wstąpił 15 lutego 1940 roku. Miał wtedy 16 bądź 17 lat. W oddziale znalazł się razem z Antonim Krupą. Obaj posiadali broń. Brał udział w walce pod Huciskiem w 2 plutonie piechoty Antoniego Bilskiego. W dniach l i 2 kwietnia walczyli z napierającą od strony Zapustu niemiecką piechotą. Obrona była trudna, twarda i prawie beznadziejna. Piechota i kawaleria przebiły się w końcu przez okrążenie, jednak wojsko „Hubala” było rozbite, zdziesiątkowane i niezdolne do prowadzenia dalszej walki. Marian Gut w bitwie pod Szałasami walczył w 2 plutonie piechoty pod dowództwem Antoniego Bilskiego. Gdy coraz mocniej zaciskał się pierścień niemieckiej obławy, plut. Bilski wydał rozkaz, aby żołnierze pojedynczo przedzierali się przez okrążające ich oddziały niemieckie[69].

Nocą w dniu 2 kwietnia szczęśliwie przedarł się przez okrążenie, a pomiędzy Długojowem i Podlesiem przeszedł samotnie pagórkowate lasy kołomańskie. Po krótkim wypoczynku, obchodząc Rogowice. O świcie, 3 kwietnia wyszedł na odkryte pole pozostawiając za sobą las serbinowski. Chciał niepostrzeżenie dojść do Serbinowa, aby tam, odpocząć. Niemcy mieli punkty obserwacyjne w całym Serbinowie i co pół godziny wysyłali patrole aż do linii serbinowskiego lasu. Zauważyli i rozpoznali przez lornetkę idącego od strony lasu żołnierza z karabinem na plecach. Nie zaatakowali go. Marian Gut wszedł na podwórze Stanisława Walczuka. Walczukowie widząc polskiego żołnierza w zielonym płaszczu, ukryli się w mieszkaniu, pozamykali drzwi i okna, zasłonili firanki. Bali się zarówno Niemców jak i hubalowych żołnierzy. Od zachodniej strony wsi podbiegli niemieccy żołnierze.  Szeregowy skierował się w stronę lasu. Przeszkadzał mu jednak długi płaszcz i rozmiękłe, ciężkie buty. Niemcy rozpoczęli gęstą i dość bezładną strzelaninę. Gut już dobiegł do kamionki zagradzającej mu drogę; usiłował ją przeskoczyć. Jedną ręką podwinął poły szynela, drugą wsparł się na karabinie, rękami drapał po kamieniach. Snajperska kula trafiła go w pośladki, poszarpała krocze. Żołnierz już nie miał sił do ucieczki. Siadł pod kamionką obok przepływającej strużki; karabin oburącz przyciskał do piersi. Tak zastali go niemieccy żołnierze. Zabrali mu karabin, pośpiesznie zrewidowali, zerwali z czapki orła, połamali i wdeptali w ziemię. Nakazali sołtysowi wyznaczyć podwodę, która ma zabrać rannego. Po godzinie podjechała fura; w czwartach rozłożono snop słomy. Gospodarz Jan Szander powiózł rannego żołnierza. Rozkazano zatrzymać się przed domem Żyda Abrama Rutkowskiego; chłop i Żyd wnieśli do izby rannego żołnierza i ułożyli na łóżku. Wojskowy lekarz prowizorycznie opatrzył jeńcowi krwawiące rany. Następnie dwóch niemieckich żołnierzy poprowadziło go do domu Władysława Kotwicy; w którego domu mieściła się kwatera dowódcy. Oficer zadawał pytania, żołnierz Hubala odpowiadał, pisarz kompanii notował. Dzięki obietnicy odwiezienia go do domu, Marian Gut podaje swój adres zamieszkania. Po przesłuchaniu odprowadzono go do domu Abrama Rutkowskiego. Żona Abrama podała mu kubek herbaty i kromkę chleba, Abram ściągnął mu buty, obmył nogi, następnie rannego ułożył na łóżku. Żona nakryła go pierzyną, przysłoniła okna. 
W dniu 4 kwietnia rano Marian Gut, w rozpiętym płaszczu, rozchełstanej koszuli, bosy i słaniający się powleczony został za stodołę. Niemcy rzucili go na ziemię. Nadszedł oficer. Wyciągnął pistolet i strzelił w potylicę[70].

6 kwietnia 1940 roku Niemcy znając adres zamieszkania Guta przyjechali po rodzinę. Najpierw znęcali się nad ojcem, a potem wymordowali całą rodzinę (ojca, matkę, 12- letniego brata i 2-letnią siostrę). Gospodarstwo spalili. Po wojnie wzniesiono pomnik i nazwano ulicę w Stąporkowie imieniem Mariana Guta[71].

 

STARSZY UŁAN MARIA CEL[72]

Urodziła się 14 stycznia 1918 roku w Cisach, w powiecie koneckim[73]. Córka Franciszka i Bronisławy z domu Łuczyńska. Jej rodzeństwem byli Zofia, Janina i Jan. Ojciec jej zmarł gdy miała 3 lata a matka gdy 6. Ukończyła siedmioklasową szkołę w Lipach. W 1934 roku pojechała do Łodzi by pracować. Pracowała w bogatych domach łódzkich przedsiębiorców i w kancelarii adwokackiej. W tym czasie ukończyła również kurs spadochronowy[74].

Przed wybuchem II wojny światowej powróciła do domu we wsi Budy. W czasie kampanii wrześniowej pomagała przeprowadzać żołnierzy przez lasy koneckie. Później z własnej inicjatywy przecinała kable telefoniczne zainstalowane przez Niemców. W czasie pobytu w Zychach 27 października 1939 roku, wstąpiła do oddziału wraz z podporucznikiem Markiem Szymańskim „Sępem”, plutonowym Franciszkiem Głowaczem „Lisem”, starszym strzelcem Marianem Kaczorowskim „Gruszką” i Jerzym Szkodzińskim „Sokołem”. Została przyjęta na próbę i dostała zadanie przedostać się do Krakowa aby poinformować matkę majora ‘Hubala”, że żyje. Dostarczyła również dla niej list pisany przez majora. W oddziale pełniła funkcję łącznika i sanitariuszki. Przyjęła pseudonim „Tereska”.

Po najściu Niemców na Cisownik została we wsi, tam została poszukiwana ale nikt jej nie wydał. Później wyjechała  i dopiero przybyła na Wigilię do Bielan. Po demobilizacji została w oddziale. W Huciskach uparła się jechać z patrolem Alickiego na posterunek policji granatowej w Chlewiskach.  Później walczyła w bitwie pod Huciskiem. Podczas bitwy opatrywała rannych, przewoziła rozkazy i nawoływała piechotę do walki. W lasach suchedniowskich poszła z patrolem na pomoc Kisielewskiemu. Z okrążenia wyszła razem z ułanami, którzy poszukiwali piechoty. Dzień przed bitwą pod Anielinem wyjechała w nieznanej sprawie zleconej przez majora[75].

Gdy wróciła do oddziału major już nie żył. To ona przywozi niemiecką gazetę z Tomaszowa Mazowieckiego o śmierci majora. Później mieszkała w Rzeczycy a potem w Warszawie. Brała udział w rozwiązaniu oddziału 25 czerwca 1940 roku. Rozwoziła z „Gienką” i „Ludką” ostatni rozkaz oddziału. Roman Sowiński z Lipy stwierdził na podstawie opowiadań rodziny że dołączyła do oddziału Starzyńskiego. Mogła przebywać również pod granicą węgierską. Przez ten czas była poszukiwana przez okupanta. Następnie jeździła jako łączniczką na tracie Warszawa – Lwów. W liście do „Ludki” z 1942 roku z Przeworska nie mogła przekroczyć granicy. Potem ślad po niej zaginął[76].

 

WACHMISTRZ JÓZEF ALICKI

Urodził się 12 października 1913 roku we wsi Wiśniówek w powiecie wysokomazowieckim na Podlasiu. Ukończył szkołę powszechną w Wysokiem Mazowieckim, a gimnazjum w Łomży. Po zakończeniu edukacji pracował w gospodarstwie rodziców. W latach 1930 – 1934 pracował w firmie „Wasilewski” w Wysokiem Mazowieckim. Od 1934 roku służył w 10 Pułku Ułanów Litewskich w Białymstoku. Tam otrzymał stopień kaprala. Po ukończeniu służby powrócił do domu, gdzie dalej pracował w gospodarstwie. W 1938 roku otrzymał pracę w Spółdzielni Rolniczej w Czyżewie. W lipcu 1939 roku powołany został na 6 tygodniowe ćwiczenia do 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich. 9 lipca awansował do stopnia plutonowego. Tam poznał kaprala Rodziewicza. Pod koniec sierpnia ponownie otrzymał wezwanie do wojska, został skierowany do plutonu łączności w szwadronie 102 zapasowego pułku ułanów w  Białymstoku[77].

Od wybuchu wojny do 17 września 1939 roku przebywał w Wołkowysku. Jego oddział próbował pomóc w walce z Sowietami o Grodno. Po zdobyciu Grodna przez Sowietów, kieruje się wraz z oddziałem do granicy litewskiej[78]. 22 września zdecydował o odłączeniu się od 102 pułku i pozostaniu w kraju. W czasie pobytu w Podmacharce dołączył do 110 pułku, w którym znajdował się major Dobrzański.

3 października walczył jako dowódca plutonu pod wsią Wólka. W Gałkach został zastępcą rotmistrza Walickiego. W czasie demobilizacji krytykował postępowanie dowódców w czasie walk we wrześniu 1939 roku. Stwierdził, że wojsko było źle dowodzone a celem dowódców było „wianie do Rumunii”. Uznał że od września nic się nie zmieniło. Mimo wszystko zdecydował zostać przy majorze. 30 kwietnia 1940 roku walczył w bitwie pod Huciskiem. To on złożył majorowi relację z przebiegu bitwy. Walczył również pod Anielinem. Będąc u majora awansował dwukrotnie.

Po śmierci majora spotkał się wraz z innymi 4 maja 1940 roku w Ząbkach pod Warszawą. Tam podjęto decyzję o dalszej walce. Mimo to oddział został rozwiązany w czerwcu. Po jego rozwiązaniu Alicki przebywał w Rzeczycy. Tam organizował wraz z księdzem Ptaszyńskim pluton konspiracyjny. Na jesieni 1940 roku wyjechał w Miechowskie i tam działał jako instruktor wyszkolenia. W marcu 1941 roku przeszedł do pracy w wojskowym wydziale ZWZ. W lipcu 1941 roku został wysłany do Wilna wraz z Rodziewiczem i Szymańskim[79]. Był również kurierem na trasie Warszawa – Wilno, działał pod pseudonimami „Kwiecień” i „Łukasz”. W połowie 1942 roku został skierowany do sekcji kolejowej wywiadu AK w Białymstoku. Tam obrał pseudonim „Dubicz”. Tam pracował do maja 1944 roku. W maju został przydzielony na funkcję oficera do zleceń dowództwa dywizji w 30 dywizji AK „Polesie”. Tam otrzymał pseudonim „Dubicz”. Walczył wraz z dywizją pod Wyżarami, a 13 sierpnia 1944 roku awansował do stopnia podporucznika. Za swe zasługi został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy i dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

Po zakończeniu II wojny światowej przeniósł się na Ziemie Odzyskanie. Pracował w zakładach drobiarskich we Wrocławiu i Iławie. Gdy nastał czas stalinizmu i procesów politycznych był sądzony zaocznie. 25 listopada 1952 roku został skazany na 5 lat więzienia i utratę praw publicznych na 3 lata. Sąd Wojewódzki w Białymstoku dnia 26 czerwca 1953 roku zmniejszył karę do 3 lat i 4 miesięcy na podstawie ustawy o amnestii z dnia 22 listopada 1952 roku[80].  Po roku 1956 był dosyć często inwigilowany przez SB ze względu na swą przeszłość oraz kontakty z Rodziewiczem. SB twierdziło że jest człowiekiem o niejasnej przeszłości, po wojnie walczył w antykomunistycznym podziemiu i kontaktuje się z ludźmi wrogimi władzy.  W latach 70 nie należał do ZBOWiDu, ponieważ krytykował go, że w jego szeregach jest „wiele wermachtowców” Nie angażował się w koła „Hubalczyków” uważając że są w nich ludzie których nie było przy majorze. Od 1967 roku mieszkał wraz z żoną Ireną w Woli Kamieńskiej koło Iławy prowadząc farmę drobiu. Zmarł nagle 9 czerwca 1989 roku i został pochowany w Iławie.

 

WACHMISTRZ ROMUALD RODZIEWICZ

Urodził się 18 stycznia 1913 roku w Łaskim Brodzie na Wileńszczyźnie. Jego rodzina pieczętowała się szlacheckim herbem Tarnawa. Jego rodzicami byli Bolesław i Natalia z domu Ryżanka. Ojciec jego był absolwentem Politechniki w Sankt Petersburgu, a 1903 roku zesłany za nauczanie historii na Sybir. Potem wraca i zawiera związek małżeński z Natalią.  Później rodzina Rodziewiczów wraz z Romualdem i jego starszym o dwa lata bratem Stefanem wyjeżdżają do Mandżurii. Tam przebywają do 1922 roku. W tym czasie rodzina powiększa się o Zofię i Jadwigę. Sytuacja polityczna i wkroczenie Japończyków do Mandżurii powoduje wysłanie Romualda i Zofii do Polski. Opiekę nad nimi przejmuje stryj Leon, posiadacz majątku w jego miejscu urodzenia[81].  Jego losy w okresie międzywojennym nie są znana.

We wrześniu 1939 roku podobnie jak Alicki służył w 102 pułku i przyłączył się 22 września 1939 roku do oddziału w którym był major Dobrzański. Od 23 do 25 września pomagał przeprowadzać oddział wokół Łomży i rzeki Narew. 4 października bohatersko walczył z Niemcami na trasie Starachowice – Ostrowiec Świętokrzyski. Mniej więcej w tym samym czasie major nakazał obrać pseudonimy. On został „Romanem”[82]. W Gałkach został oficerem ordynansowym. W czasie demobilizacji podobnie jak Alicki krytykował poczynania dowódców we wrześniu 1939 roku. Pod Huciskiem walczył na ochotnika w plutonie kawalerii. Walczył również pod Anielinem.

Po rozwiązaniu oddziału dalej działał w konspiracji. W sierpniu 1940 roku nawiązał kontakt z dowództwem ZWZ i został zaprzysiężony. W marcu 1941 roku przeszedł do pracy w wojskowym wywiadzie ZWZ w Ośrodku Północ I w Wilnie. Pełnił funkcję kierownika placówki Wołożyn – Mołodeczno. Był również oficerem łącznikowym AK Inspektoratu Oszmiana. Pracował w Wachlarzu na terenie Mińska i Smoleńska. W połowie 1942 roku przeniósł się na stałe do Wileńskiego Obwodu AK.

25 sierpnia 1943 roku na wskutek wsypy został aresztowany w rodzinnym majątku przez Niemców. Przebywał w więzieniach Wołozynie, Mołodecznie i Starej Wilejce, a następnie w obozie w Mińsku Litewskim. Po pobycie w więzieniach został przewieziony 4 grudnia 1943 roku do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Tam został oznaczony numerem 165642.  Przebywał również w Brzezince[83]. 14 października 1944 roku przeniesiono go do Buchenwaldu. Dostał się do tak zwanego Bauzugu, komanda roboczego więźniów zakwaterowanego w pociągu. Zadaniem tych więźniów była naprawa szkód powstałych w sieci kolejowej w wyniku nalotów alianckich. Przebywał w Nadrenii i uczestniczył w rozminowywaniu bombardowanego przez aliantów Drezna (mogło to być po 14 lutym 1945 roku). Wiosną 1945 roku został przeniesiony do Innsbrucku w Austrii. W maju przebywał w Salzburgu i tam został wyzwolony przez Amerykanów[84]. Po pięciu tygodniach odkarmiania w szpitalu udał się do Włoch gdzie wstąpił do 2 Korpusu Polskiego. Służył tam w 16 Brygadzie Pancernej. Służył do 1947 roku czyli do rozwiązania Korpusu. Potem osiedlił się w Anglii

Wiedząc o sytuacji w Polsce postanowił nie wracać do kraju. Pracował jako hutnik, górnik i tokarz. W Boże Narodzenie 1952 roku ożenił się z Angielką Partycją Dismoor. W 1959 roku urodził mu się syn  Leon a 1961 roku córka Helena. 20 stycznia 1978 roku przeszedł na emeryturę. Był bohaterem książek M. Wańkowicza „Dwie prawdy Westerplatte – Hubalczycy” i „Hubalczycy” oraz książki A. Ziółkowskiej „Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala”[85]. W 2003 roku został odznaczony orderem Polonia Restutita (Orderem Odrodzenia Polski), a 1 lipca 2008 roku za wybitne zasługi dla niepodległości prezydent Lech Kaczyński nadał mu Krzyż Komandorski tego orderu (odebrał go 6 kwietnia 2009 roku) 4 grudnia 2008 otrzymał akt mianowania na stopień kapitana oraz tablicę z wyhaftowanymi orłami wszystkich rodzajów sił zbrojnych RP[86].

 

PODCHORĄRZY LEONARD GOŁKO[87]

Urodził się 21 czerwca 1915 roku Klaudjewie. We wrześniu 1939 roku służył w 110 pułku zapasowym, potem w oddziale majora „Hubala”. W oddziale przebywał do 27 grudnia 1939 roku.  Został aresztowany 9 lipca 1940 roku.  Przywieziony do KL Auschwitz 9 stycznia 1941 roku w transporcie z Radomia. Miał numer obozowy 8565. Przebywał z Modestem Iljinem. Zginął 24 lutego 1941[88].

 

PODPORUCZNIK MAREK SZYMAŃSKI

Urodził się 25 kwietnia 1915 roku w Końskich. Był synem Mariana i Marii. W latach 1927 – 1930 uczył się w Gimnazjum w Końskich. Od 1930 do 1936 roku służył w Korpusie Kadetów numer 2 w Chełmnie. Od 21 września 1936 roku do 3 stycznia 1937 roku był słuchaczem Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Warszawie, a od 4 stycznia 1937 do 12 sierpnia 1939 roku Szkoły Podchorążych Saperów. Awans na podporucznika otrzymał 1 września 1939 roku[89].

Tego samego dnia został przydzielony do 28 batalionu saperów Armii Łódź. Po powrocie do rodzinnych Końskich postanowił 27 października wstąpić do oddziału majora „Hubala”. Wtedy zgłosił się do majora, który stacjonował we wsi Zychy pod Radoszycami, a ten go przyjął. Szymański obrał pseudonim „Sęp”. Początkowo pełnił funkcję kwatermistrza, a od pobytu w Gałkach funkcję dowódcy piechoty. Brał udział w walkach pod Huciskiem. Po śmierci majora przebywał w oddziale do 25 czerwca 1940 roku[90]. Później znalazł się w majątku Karolin niedaleko Warszawy u państwa Srzednickich. Prowadził tam działalność konspiracyjną w ZWZ do wiosny 1941 roku. W lutym 1941 roku na placówce w Tarczynie odwiedził go Rodziewicz proponując mu współpracę z Tomaszem Zanem „Olesiem” w tworzeniu wywiadu ZWZ na Wileńszczyźnie. Po przeszkoleniu udał się tam 27 lipca 1941 roku i zajmował się wywiadem wschodnim II ośrodka północ – Wilno jako jego pełnomocnik. Tam przybrał pseudonim „Rafał”.

W sierpniu 1942 roku ze względu na aresztowanie musiał opuścić Wilno i przybył do Warszawy. Tam rozpoczął pracę w Kedywie AK. 15 sierpnia został awansowany na podporucznika. Zmienił również pseudonim na „Czarny”. W Kedywie służył w Oddziale Specjalnym „Sęk”, który wchodził w skład „Motoru 30”. Został on utworzony w sierpniu 1942 roku w obrębie Związku Odwetu. Od jesieni uczęszczał na specjalistyczny kurs dywersyjny. Zimą 1943 roku grupa do której należał „Czarny” dokonała rozpoznania możliwości zniszczenia torów, przepustów i mostów na liniach kolejowych na terenie Ostlandu. Szymańskiemu przypadł wówczas do rozpoznania rejon Białegostoku. Wyniki przeprowadzonych rozpoznań były potem wykorzystywane do konkretnych akcji[91]. Pierwszą jego akcją było odbicie więźniów ze Celestynowa w nocy z dnia 19 na 20 maja 1943 roku. Po akcji pod Celestynowem co trzy miesiące lub częściej brał udział w akcjach dywersyjnych. Następna akcja Szymańskiego polegała na przewiezieniu angielskiej broni ze zrzutu w lesie pod Mordami do Rembertowa. Później wziął udział w operacji, która polegała na wysadzeniu mostu kolejowego pod Łukowem.

12 sierpnia 1943 roku rozpoczęła się największa akcja podziemia II wojny światowej. Była to akcja „Góral” czyli próba zdobycia pieniędzy na działalność konspiracyjną. Doszło wtedy do ataku na transport z pieniędzy na ulicy Senatorskiej przy Placu Zamkowym. Podczas akcji grupa „Poli” ostrzelała samochód a grupa „Kosy” go opanowała. W tej akcji brał udział Szymański wraz z 42 żołnierzami podziemia[92]. Za tę akcję awansował w lipcu na podporucznika i otrzymał drugi Krzyż Walecznych. Później wziął udział w likwidowaniu strażnic niemieckich między Generalnym Gubernatorstwem a Ostlandem. Pod koniec roku powrócił do Warszawy i tam wziął w akcji polegającej na ewakuacji wytwórni pistoletów maszynowych z ulicy Bednarskiej. Do akcji doszło ze względu na zagrożenie wytwórni. Ewakuowano wówczas w ciągu jednego dnia część pistoletów, narzędzia i stoły warsztatowe do garażu grupy na Woli, a później do lokalu na Czerniakowie. Wszedł również w skład grupy dywersyjnej, która zlikwidowała niemiecką firmę fotograficzną „Fotorys”, mieszczącą się na ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Powodem akcji był fakt, iż firma „Fotorys” wykonywała na zlecenie Gestapo zdjęcia uliczne Polakom.

Ostatnia akcja dywersyjna dotyczyła zorganizowania zamachu na niemieckich oficerów pod Aninem. Miano zlikwidować ludzi odpowiedzialnych za cierpienia mieszkańców stolicy. 8 stycznia 1944 roku rozpoczęła się operacja „Piorun” w której  został ranny szef Schupo, Krieger, oraz szef aprowizacji dystryktu warszawskiego Krecker i siedmiu innych Niemców. Z kolei pięć samochodów dygnitarzy niemieckich, ostrzelanych podczas akcji, zostało trwale uszkodzonych. Mimo to akcję uznano za nieudaną, gdyż cała kolumna niemiecka się uratowała[93].

W marcu 1944 roku został wysłany z grupą „Poli” na Wołyń, gdzie wszedł  w skład 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Walczył w Kompanii Warszawskiej. Za atak na Niemców nad Prypecią został odznaczony srebrnym krzyżem Virtuti Militari. W końcu lipca zostali wysłani na urlop do stolicy. Tam dowiadują się o rozbiciu dywizji przez Sowietów, dokonanego 26 lipca. W powstaniu warszawskim został włączony do batalionu „Czata 49” w zgrupowaniu „Radosław”. Na ulicy Płockiej na Woli został ranny w głowę i ramię. Trafia do szpitala na Starówce, ale po jego ewakuacji na Śródmieście decyduje się na dalszą walkę. Walczy na ulicy Wilanowskiej 5, gdzie ostrzeliwuje czołg nieprzyjaciela, gdzie został ciężko ranny. Potem został przetransportowany na drugi brzeg do szpitala w Aninie.

Ze szpitala w Aninie został przewieziony do odizolowanego dla Akowców szpitala Śródborowa. Tam uratowano go od amputacji ręki. Później trafia do szpitala w Lublinie, a z niego do okrytego złą sławą więzienia na Zamku. Za swą działalność dostaje 10 lat więzienia. Potem został przewieziony do Wronek. Z Wronek po amnestii z 22 lipca 1945 roku powraca do Warszawy. Tam został ponownie aresztowany i trafił na ulicę Koszykową i Oczki. Na jesieni 1946 roku wyszedł na wolność[94].

W tym samym czasie rozpoczął studia. Wstąpił na V semestr Politechniki Warszawskiej, dzięki temu zaliczył studia. Między czasie rozpoczął pracę w Gazecie Handlowej i skończył studium dziennikarstwa dla pracujących. W tej gazecie będzie pracował do 1979 roku. Jednocześnie poświęcił się pracy społecznej. W jego domu przy ulicy Nowosłonecznej 4 spotykają się byli hubalczycy. On pomagał im w różnych kwestiach. Aby pomoc była bardziej skuteczna zwrócił się do generała Leona Bukojemskiego, który był ważną personą w ZBOWIDZie. Dzięki jego pomocy zorganizował pierwszy zjazd Hubalczyków.

W 1966 roku powstał związek Hubalczyków przy ZBOWID, a on został jego przewodniczącym. To dzięki niemu i PAXowi szkoła w Ruskim Brodzie otrzymała imię majora „Hubala”[95]. W 1971 roku przekazał funkcję środowiska Henrykowi Ossowskiemu „Dołędze” adiutantowi majora. Następnie rozpoczął wraz z Alickim zbieranie materiałów dotyczących oddziału. Rok potem napisał książkę „Oddział majora Hubala”. Na przełomie lat 1972 i 1973 stał się inicjatorem i konsultantem filmu „Hubal” w reżyserii B.Poręby[96]. W latach 70 i 80 XX wieku publikował swoje artykuły na temat II wojny światowej, AK i Hubalczyków w wielu gazetach takich jak WTK i Kierunkach. Badał również historię 27 Dywizji AK. W 1990 roku starał się o przyjęcie do Światowego Związku AK, to dzięki jego staraniom przyjęto wielu Hubalczyków. Wszedł jako prezes środowiska Hubalczyków w związku. Zmarł 27 marca 1996 roku w Warszawie. Poza srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 4-krotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, 4-krotnie medalem Wojska Polskiego z Londynu i wielu innymi odznaczeniami wojskowymi oraz z tytułu pracy w dziennikarstwie. W warszawskiej katedrze znajduje się tablica, która go upamiętnia[97].

 

WACHMISTRZ PODCHORĄRZY JÓZEF ŚWIDA

Urodził się 16 maja 1916 roku w Hlewinie na Kresach Wschodnich. Ukończył podchorążówkę kawalerii w Grudziądzu, a następnie do wybuchu wojny studiował w Szkole Rolniczej w Cieszynie. Wojna przerwała mu naukę. We wrześniu 1939 roku służył jako wachmistrz podchorąży w 25 pułku ułanów. Walczył wraz z generałem Andersem pod Krasnobrodem. Za walki we wrześniu został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po zakończeniu walk przebywał u kuzyna w powiecie miechowskim. Tam leczył swoje rany[98]. Później próbował przedostać się na Węgry.

Na Węgrzech dowiedział się o istnieniu oddziału majora „Hubala”. Postanowił wrócić i wstąpić do oddziału, uczynił to 1 stycznia 1940 roku. Oddział przebywał w lasach spalskich. W oddziale przyjął pseudonim „Lech” i służył jako zastępca dowódcy kawalerii. Po rozwiązaniu oddziału wstąpił do ZWZ. Działał w wywiadzie. Od jesieni 1941 roku przebywał w Mińsku, gdzie zbierał informacje o wojskach niemieckich na froncie wschodnim[99]. Na placówce w Mińsku Litewskim pracowała łączniczka Genowefa Ruban, która również była związana z oddziałem majora „Hubala”. W uznaniu za działalność wywiadowczą Świda został awansowany do stopnia porucznika i otrzymał po raz drugi Krzyż Walecznych. Tam używał pseudonimu „Justyn”.

W kwietniu 1943 roku został aresztowany przez Gestapo, które przekazało go litewskiej policji politycznej Saugumie. Po opuszczeniu więzienia udał się do Warszawy, skąd został później skierowany do Okręgu Nowogródzkiego. W skierowaniu pomógł mu cioteczny brat Kalenkiewicza[100]. W lipcu został dowódcą Batalionu Zaniemeńskiego, który wchodził w skład Obwodu „Bór”. Obszar działalności batalionu obejmował powiat lidzki, w którym większość stanowiła ludność pochodzenia polskiego. W tym samym miesiącu wymknął się Niemcom z Puszczy Nalibockiej, idąc na północ w kierunku Wilna i Puszczy Rudnickiej. Podczas postoju w majątku Posolcz został zaatakowany przez sowieckich partyzantów. We wrześniu przebywał w Puszczy Lipiczańskiej, 18 stoczył bitwę z Niemcami pod Berdówką a potem znów z partyzantką sowiecką pod Dobudową.

W październiku 1943 roku próbował założyć obóz w Puszczy Nackiej. 23 stoczył bitwę z Niemcami pod Pasiekami i wycofał się do Puszczy Lipiczańskiej. Wtedy doszło również do podporządkowania się 1 kompanii VIII ze Zgrupowania Uderzeniowych Batalionów Kadrowych (UBK) batalionowi porucznika Józefa Świdy. UBK podporucznika Bolesława Piaseckiego „Sablewskiego” wywodziły się z Konfederacji Narodu. Od 15 lipca 1943 roku UBK wchodziły w skład AK. 19 listopada stoczył bitwę z partyzantką sowiecką pod Mociewiczami[101].

W grudniu 1943 roku Niemcy zaproponowali by oddział „Lecha” został przez nich dozbrojony i walczył przeciwko partyzantce sowieckiej. Komendant okręgu zgodzili się na tę propozycję. 30 grudnia i 4 stycznia strony podjęły decyzję o lokalnym zawieszeniu broni. Do marca 1944 roku Batalion Józefa Świdy otrzymał od wojsk niemieckich 5 transportów amunicji i broni. Wkrótce jednak potem za zawarcie układu z Niemcami „Lech” został skazany na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Specjalny (WSS). Od wyroku został uratowany dzięki wstawiennictwu Kalenkiewicza, który został wysłany przez Komendę Główną AK do Okręgu Nowogródzkiego aby zbadać tą sprawę. Do składu sędziowskiego weszli: przewodniczący Bolesław Piasecki „Sablewski” oraz asesorowie Jan Piwnik „Ponury” i Boromir Tworzyański „Ostoja". Oskarżycielem był Stanisław Sędziak „Warta" – szef sztabu Okręgu Nowogródek, obrońcy nie było. Rozprawa odbyła się między 10 a 12 marca 1944 roku (rozbieżne świadectwa), prawdopodobnie we wsi Szlachtowszczyzna w okolicy Wasiliszek. „Lech" stawił się na rozprawę i pozwolił rozbroić. Przyznał się do niesubordynacji i stwierdził, że zdaje sobie sprawę z tego, że wyrokiem za nią jest kara śmierci. Taki wyrok zapadł, ale Kalenkiewicz, jako pełnomocnik KG, zatwierdził go wprowadzając klauzulę o zawieszeniu wykonania do końca wojny i prawie do rehabilitacji na polu walki na innym terenie. Klauzula ta spowodowała późniejsze oskarżenia o nepotyzm (Szlaski, Tworzyański), czemu zaprzeczał delegujący Kalenkiewicza na Nowogródczyznę generał Tadeusz Pełczyński[102].

Świda po procesie zmienił pseudonim na „Kmicic" i przeniósł się do Warszawy. Tam otrzymał zadanie zbadania stopnia przygotowania do powstania dzielnic MokotówWola. Wydał opinię negatywną, zwracając uwagę przede wszystkim na znikomy stopień uzbrojenia. Trzy dni przed wybuchem powstania został oddelegowany do Krakowa (gdzie w marcu Niemcy aresztowali sztab okręgu), żeby objąć stanowisko szefa II oddziału sztabu. Na terenie Inspektoratu Bochnia pod pseudonimem „Dzik" dowodził oddziałem partyzanckim, który, między innymi, brał udział w bitwie w masywie górskim Kotonia 29 listopada 1944 roku (bitwa pod Zawadką). Działał także na Słowacji. Już po wkroczeniu Armii Czerwonej uwolnił z rąk bezpieki cichociemnego „Tadeusza" udając funkcjonariusza UB. Przedostał się na zachód i zgłosił do II Korpusu Polskiego. Otrzymał przydział do 25 Pułku Ułanów, tego samego, w którym walczył w czasie kampanii wrześniowej. Po wojnie zamieszkał najpierw w Argentynie, potem w Stanach Zjednoczonych, założył rodzinę. Zmarł 8 grudnia 2004 roku w Los Angeles.

 

PODPORUCZNIK WŁADYSŁAW OŚKO

Mieszkał i uczył się w Hucisku. Zanim wstąpił oficjalnie do oddziału był jego łącznikiem. Oficjalnie dołączył do oddziału w czasie bitwy pod Huciskiem 30 marca 1940 roku i otrzymał funkcję oficera do zleceń specjalnych. Po rozwiązaniu oddziału do sierpnia ukrywał się na terenie powiatu puławskiego. Potem działał w ZWZ. Od 1941 roku pracował w szkole Szczuczki, a od 1943 organizował oddział Kedywu w powiecie. Ze swym oddziałem dokonał wielu akcji dywersyjnych. Zginął w nocy z 17 na 18 czerwca 1943 roku we wsi Wólka Łubkowska, podczas jednej z akcji[103].

 

PLUTONOWY MARIAN TARKOWSKI

Był synem Jana i Kazimiery. W oddziale służył od lutego do 30 marca 1940 roku. W bitwie pod Huciskiem został ranny i nie powrócił do walki. W maju 1943 roku stworzył oddział partyzancki „Trojan” na ternie łódzkiego Kedywu. Odział „Trojan” dokonał kilkunastu akcji dywersyjnych. Od 15 września 1942 roku oddział Tarkowskiego nosił nazwę I Plutonu Partyzanckiego 25 Pułku Piechoty AK, którą otrzymał od Komendy Obwodu AK Łódź w uznaniu za prowadzoną działalność. 26 września doszło do podziału w oddziale. Na skutek nie odpowiadania na wezwania Komendy Obwodu AK w Opocznie Tarkowski został uznany za dezertera i w konsekwencji wykonano na nim wyrok śmierci w grudniu 1943 roku[104].

 

UŁAN JÓZEF KOŚKA

Urodził się 14 października 1921 roku w Wólce Kuligowskiej. Był jednym z trojga synów Józefa i Franciszki Kośków. Najpierw uczył się w szkole powszechnej w Gapininie, później w Brudzewicach. Gdy wybuchła wojna miał niecałe 18 lat i nie obejmował go pobór do wojska. Po raz pierwszy stawił się w do służby w oddziale w Gałkach, ale nie został przyjęty. Ostatecznie wstąpił do oddziału 20 kwietnia 1940 roku Według relacji Józefa Badury "Bartka", Kośka zginął stojąc na posterunku pod Wólką Kuligowską 29 kwietnia 1940 roku Śmiertelnie ranny zdążył jeszcze ostrzec strzałami oddział i dobiec do miejsca w którym dziś stoi pomnik[105].

 

ROTMISTRZ STANISŁAW SOŁTYKIEWICZ

Urodził się 7 stycznia 1897 roku w polskim majątku Witunicze niedaleko Mińska. Jego rodzicami byli Stanisław i Maria z domu Nowomiejskich. Ukończył rosyjskie gimnazjum w Mińsku. 1 czerwca 1916 roku powołany został do wojska carskiego i skierowany do szkoły woskowej w Odessie. Szkołę ukończył w grudniu i jako chorąży przydzielony został do 10 pułku strzelców na froncie rumuńskim. W dniu 7 stycznia 1918 roku został odkomenderowany do I Korpusu Wschodniego w Bobrujsku, gdzie służył w 3 pułku ułanów. Po rozbrojeniu Korpusu w 1918 roku powrócił do Mińska i tam wstąpił do POW. W maju 1919 roku został wysłany jako kurier z Mińska do Warszawy do Oddziału II. Po doręczeniu dokumentów w Oddziale II. w dniu 6 czerwca wstąpił ochotniczo jako ułan do 13 pułku ułanów. W dniu 22 września. został przyjęty do Wojska Polskiego z przydziałem do 23 pułku ułanów, który nazywał się wówczas Dywizjonem Grodzieńskim, w styczniu 1921 roku przemianowany  na 23 pułk ułanów grodzieńskich[106]. Brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej na froncie litewsko – białoruskim w składzie 211 pułku ułanów.

Potem ukończył kurs podchorążych kawalerii i został 1 grudnia 1921 roku mianowany podporucznikiem. Powrócił do 23 pułku ułanów. 1 grudnia 1923 roku został mianowany porucznikiem. W dniu 8 lutego 1922 roku na własną prośbę ze względów rodzinnych został przeniesiony do rezerwy. 29 września 1923 roku został ponownie powołany do tego samego oddziału. Ukończył kurs dla dowódców szwadronów w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, po czym otrzymał stanowisko dowódcy szwadronu. Po 1932 roku przeniesiony do 2 Pułku Ułanów Grochowskich im. Generała Józefa Dwernickiego , gdzie pełni różne funkcje. 1 stycznia 1936 roku został awansowany do stopnia rotmistrza kawalerii. W dniu 7 maja 1937 roku przeniesiony został do 12 pułku ułanów, a w listopadzie do 2 pułku ułanów. Do lata 1939 roku był dowódcą szwadronu gospodarczego pułku[107].

Podczas kampanii wrześniowej dowodził 1 szwadronem 2 pułku ułanów. Po walkach pod Zambrowem jego oddział został otoczony, on zaś postanowił się przebijać dalej. 7 września dotarł do Ośrodka Zapasowego Suwalskiej Brygady Kawalerii w Wołkowysku, gdzie objął dowództwo 102 pułku zapasowego. 17 września znajdował się w okolicach Mostów – Ostrynia. Po ataku sowieckim na Polskę przez kolejne dwa dni posuwał się z oddziałem w kierunku Wilna. Walczył  z Sowietami w obronie Grodna i na odcinku Sopoćkim[108].

22 września wycofał się za Kanał Augustowski. Miał posuwać się w kierunku granicy litewskiej. Tuż przed nią z grupą oficerów odłączył się od macierzystego pułku by dołączyć do pułku majora Dobrzańskiego. Dzień później został wybrany na jego zastępcę. 3 października po bitwie pod wsią Wólka zdecydował się odejść z oddziału. Przyczyną był konflikt z majorem. Postanowił wyruszyć do Francji. Po pokonaniu drogi wiodącej przez Węgry dotarł do celu. W czerwcu 1940 roku został ewakuowany do Anglii. Do końca wojny pełnił służbę w I Korpusie Polski w Szkocji[109]. Po wojnie do 1947 roku służył w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia. Mieszkał w Londynie, gdzie 25 marca 1955 roku zmarł. Został pochowany na Old Brompton. Był wielokrotnie odznaczany krzyżem Virtuti Militari V klasy (za wojnę polsko bolszewicką), Krzyżem Niepodległości, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Zasługi Wojsk Środkowej Litwy.

 

 

BIBLIOGRAFIA

Opracowania
1. Brzoza C., Historia Polski 1918 – 1945, Kraków 2006.
2. Cichociemni [w:] Gazety wojenne nr. 88 Oddziały Specjalne, Warszawa 1999
3. Ciszewski K., Losy hubalczyków po śmierci mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, Katowice 2010.
4. Davies N., Powstanie’ 44, Warszawa 2004.
5. Encyklopedia II wojny światowej, nr.7, Poznań 2006.
6. Encyklopedia II wojny światowej, nr.60 Tobruk, Poznań 2009
7. Erdman J., Droga do Ostrej Bramy, Warszawa 1990.
8. Gazety wojenne nr. 81 Akcja „Wieniec”, Warszawa 1999.
9. Grzelak C., Kresy w czerwieni. Agresja Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku, Warszawa 2001.
10. Janowicz K., Normandie – Niemen [w:] Militaria XX wieku nr. 5(32)/2009, Lublin 2009.
11. Kosztyła Z., Oddział Wydzielony Wojska Polskiego majora „Hubala”, Warszawa 1987.
12. Ksyta L., Hubalczycy z Oświęcimia
13. Lombarski J., Major Hubal. Legendy i mity, Radom 2011.
14. Lombarski J., Podzwonne dla Józefa Kośki, Opoczno 2004
15. Luniewska L., Hubalczycy, Warszawa 2005.
16. Lewandowska S., Życie codzienne Wilna w latach II wojny światowej, Warszawa 2001.
17. Michalik M., Kronika powstań narodowych 1794 – 1944, Warszawa 1994.
18. Satelecki B., Plan „Burza”[w:] Największe bitwy XX wieku nr. 24, s. 17.
19. Sobczak K., Encyklopedia drugiej wojny światowej, Warszawa 1975.
20. Szymański M., Oddział Majora Hubala, Warszawa 1986.
Strony internetowe
1. http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_krakowskie_(1944)#cite_note-gazetakrakowska-2 z dnia 1 grudnia 2012 roku
2. http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_krakowskie_(1944)#cite_note-gazetakrakowska-2 z dnia 1 grudnia 2012 roku
3. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=122 z dnia 11 grudnia 2012 roku.
4. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=475 z dnia 11 grudnia 2012 roku.
5. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=493 z dnia 14 grudnia 2012 roku.
6. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=399 z dnia 14 grudnia 2012 roku.
7. http://pl.wikipedia.org/wiki/Komisariat_Rzeszy_Wsch%C3%B3d z dnia 18 grudnia 2012 roku.
8. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=89 z dnia 19 grudnia 2012 roku.
9. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=125 z dnia 19 grudnia 2012 roku.
10. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=41 z dnia 19 grudnia 2012 roku.
11. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=472 z dnia 7 stycznia 2013 roku.
12. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=490 z dnia 7 stycznia 2013 roku.
13. http://pl.wikipedia.org/wiki/Salzburg z dnia 8 stycznia 2013 roku.
14. http://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Rodziewicz z dnia 8 stycznia 2013 roku.
15.http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=305 z dnia 8 stycznia 2013 roku.
16. http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Szyma%C5%84ski z dnia 8 stycznia 2013 roku.
17. http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%9Awida z dnia 9 stycznia 2013 roku.
18. http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=489 z dnia 9 stycznia 2013 roku.
19. http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_So%C5%82tykiewicz z dnia 9 stycznia 2013 roku.
_____________________________________________________________________________
[1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Miech%C3%B3w#Historia z dnia 1 grudnia 2012 roku.
[2] M. Szymański, Oddział Majora Hubala, Warszawa 1986, s. 139.
[3] M. Szymański podaje, że ksiądz Mucha został przyjęty w Święta Bożego Narodzenia (s. 138), zaś Z. Kosztyła podaje datę 28 grudnia ( s. 301)
[4] Z. Kosztyła, Oddział Wydzielony Wojska Polskiego majora „Hubala”, Warszawa 1987, s. 130-131.
[5] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 140.
[6] http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_krakowskie_(1944)#cite_note-gazetakrakowska-2 z dnia 1 grudnia 2012 roku
[7] Pracę doktorską napisał na temat Staniała Stasica.
[8] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 142.
[9] K. Ciszewski, Losy hubalczyków po śmierci mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, Katowice 2010, s. 20.
[10] J. Lombarski, Major Hubal. Legendy i mity, Radom 2011, s. 44.
[11] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 145.
[12] Po śmierci spoczął w mogile Aleksandra Łysianka poległego 17 wrześniu 1939 roku.
[13] J. Erdman, Droga do Ostrej Bramy, Warszawa 1990, s. 14, 17, 25; M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 146.
[14] C. Grzelak, Kresy w czerwieni. Agresja Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku, Warszawa 2001, s. 371.
[15] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 16.
[16] J. Erdman, Droga do Ostrej Bramy…, s. 69-70, 72.
[17] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 44.
[18] W larach 1939 – 1940 znajdowała się tam siedziba władz naczelnych Wojska Polskiego, w tym sztab Naczelnego Wodza oraz Ministerstwo Spraw Wojskowych.
[19] C. Brzoza, Historia Polski 1918 – 1945, Kraków 2006, s. 519.
[20] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 51-52.
[21] Cichociemni [w:] Gazety wojenne nr. 88 Oddziały Specjalne, Warszawa 1999, s. 1757.
[22] J. Erdman, Droga do Ostrej Bramy…, s. 131.
[23] Oprócz Kalenkiewicza lecieli por. kaw. Marian Jurecki „Orawa”, por. dr Alfred Paczkowski „Wanda”, por. inż. Andrzej Świątkowski „Amurat” oraz dwaj kurierzy polityczni pchor. Tadeusz Chciuk „Celt” i kpr. Wiktor Strzelecki „Buka”. Lecieli bombowcem typu Halifax.
[24] N. Davies, Powstanie’ 44, Warszawa 2004, s. 265.
[25] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 119-120.
[26] M. Michalik, Kronika powstań narodowych 1794 – 1944, Warszawa 1994, s. 411.
[27] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 120.
[28] Tamże, s. 121; B. Satelecki, Plan „Burza”[w:] Największe bitwy XX wieku nr. 24, s. 17.
[29] K. Sobczak, Encyklopedia drugiej wojny światowej, Warszawa 1975, s. 69; S. Lewandowska, Życie codzienne Wilna w latach II wojny światowej, Warszawa 2001, s. 318.
[30] W akcjach tych brał udział francuski pułk myśliwski ‘Normandie – Niemen” K. Janowicz, Normandie – Niemen [w:] Militaria XX wieku nr. 5(32)/2009, Lublin 2009. s. 34.
[31] C. Brzoza, Historia Polski 1918 – 1945, Kraków 2006, s. 648.
[32] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s.  102.
[33] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=122 z dnia 11 grudnia 2012 roku.
[34] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…,  s. 22.
[35] Tereny wcielone do Rzeszy.
[36] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 150; L. Luniewska, Hubalczycy, Warszawa 2005, s. 20.
[37] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=475 z dnia 11 grudnia 2012 roku.
[38] Z. Kosztyła, Oddział Wydzielony…, s. 307.
[39] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 151.
[40] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…,  s. 10,11.
[41] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 14-15.
[42] L. Ksyta, Hubalczycy z Oświęcimia, s. 3.
[43] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 152.
[44] L. Ksyta, Hubalczycy z Oświęcimia, s. 3.
[45] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…,  s. 65.
[46] J. Erdman, Droga do Ostrej Bramy…, s. 73.
[47] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…,  s. 69.
[48] Encyklopedia II wojny światowej, nr.7, Poznań 2006, s. 121.
[49] Tamże, s. 121; Encyklopedia II wojny światowej, nr.60 Tobruk, Poznań 2009, s. 16.
[50] Ojciec był podpułkownikiem, 2 października 1939 roku pod Janowem Lubelskim trafił do niewoli radzieckiej. Przebywa ł w obozie jenieckim Griazowcu. Próbował wraz z Z. Berlingiem stworzyć Armię podporządkowaną ZSRR, z pomocą Stalina. Od września 1941 roku w Armii Andersa, więziony pod zarzutem współpracy z NKWD w więzieniu wojskowym w Palestynie, zmarł w sierpniu 1945 roku.
[51] M. Szymański podaje datę 1905.
[52] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=493 z dnia 14 grudnia 2012 roku.
[53] Tamże
[54] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=399 z dnia 14 grudnia 2012 roku.
[55] Tamże
[56] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 156.
[57] Tamże, s. 158.
[58] L. Ksyta, Hubalczycy z Oświęcimia, s. 3.
[59] M. Szymański podaje, że był to listopad (s. 159), zaś Z. Kosztyła podaje że był to grudzień ( s. 299).
[60] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 159.
[61] M. Szymański podaje że przekraczał granicę Ostlandu. Szymański się myli. W tym czasie nie istniało takie pojęcie. Ostland to Komisariat Rzeszy Wschód po niemiecku  Reichskommissariat Ostland. Komisariat istniał od grudnia 1941 roku i obejmował kraje bałtyckie oraz Mińszczyznę. http://pl.wikipedia.org/wiki/Komisariat_Rzeszy_Wsch%C3%B3d z dnia 18 grudnia 2012 roku.
[62] Gazety wojenne nr. 81 Akcja „Wieniec”, Warszawa 1999, s. 882.
[63] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 160.
[64] Tamże
[65] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=89 z dnia 19 grudnia 2012 roku.
[66] Okupant wysyłał za nim list gończy i dawał wysoką nagrodę za jego schwytanie.
[67] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 161.
[68] Ojciec Mariana pracował w gospodarstwie i w Odlewni i Zakładach Mechanicznych w Nieborowie. Na początku  okupacji  aż do bohaterskiej śmierci działał w konspiracji w placówce „Maria”.
[69] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=125 z dnia 19 grudnia 2012 roku.
[70] Tamże
[71] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 162.
[72] Z. Kosztyła podaje imię Marianna. Na zdjęciu z lewej strony.
[73] M. Szymański podaje rok 1917.
[74] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=41 z dnia 19 grudnia 2012 roku.
[75] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 163.
[76] Tamże, s. 164.
[77] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=472 z dnia 7 stycznia 2013 roku.
[78] C. Grzelak, Kresy w czerwieni…., s. 370; L. Luniewska, Hubalczycy, Warszawa 2005, s. 18.
[79] M. Szymański, Oddział Majora Hubala…, s. 164.
[80] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=472 z dnia 7 stycznia 2013 roku.
[81] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=490 z dnia 7 stycznia 2013 roku.
[82] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 16.
[83] L. Ksyta, Hubalczycy z Oświęcimia, s. 5.
[84] Szymański podaje że uwolniono go 3 maja, ale bardziej prawdopodobną datą jest 5 maja. Wtedy wojska amerykańskie zajęły Salzburg na podstawie http://pl.wikipedia.org/wiki/Salzburg z dnia 8 stycznia 2013 roku.
[85] K. Ciszewski, Losy hubalczyków …, s. 11; http://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Rodziewicz z dnia 8 stycznia 2013 roku.
[86] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=490 z dnia 8 stycznia 2013 roku.
[87] W literaturze są imiona: Leon, Leopold.
[88] L. Ksyta, Hubalczycy z Oświęcimia, s. 3;  Z. Kosztyła, Oddział Wydzielony…, s. 294.
[89] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=305 z dnia 8 stycznia 2013 roku.
[90] Z. Kosztyła, Oddział Wydzielony…, s. 306.
[91] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 93.
[92] Tamże, s. 96.
[93] Tamże, s. 100.
[94] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=305 z dnia 8 stycznia 2013 roku.
[95] J. Lombarski, Major Hubal…, s. 100.
[96] Tamże, s. 121.
[97] http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Szyma%C5%84ski z dnia 8 stycznia 2013 roku.
[98] J. Erdman, Droga do Ostrej Bramy…, s. 231.
[99] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 107.
[100] http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%9Awida z dnia 9 stycznia 2013 roku.
[101] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 110.
[102] http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%9Awida z dnia 9 stycznia 2013 roku.
[103] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 102.
[104] Tamże, s. 102- 103.
[105] J. Lombarski, Podzwonne dla Józefa Kośki, Opoczno 2004, s. 1-4.
[106] http://www.majorhubal.pl/index.php?dzial=hubalczycy_pokaz&id=489 z dnia 9 stycznia 2013 roku.
[107] http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_So%C5%82tykiewicz z dnia 9 stycznia 2013 roku.
[108] C. Grzelak, Kresy w czerwieni…., s. 370.
[109] K. Ciszewski, Losy hubalczyków…, s. 42, 128.